Daphne Selphe śmiało można nazwać supermodelką. Zarabia 1000 funtów za dzień pracy, pojawiła się w kampaniach reklamowych Dolce& Gabbana, Gap, Olay czy Nivea, na okładkach Vouge'a i Marie Claire, fotografowali ją tacy znawcy jak Mario Testino, Nick Knight i David Bailey. I pewnie nikogo by to nie zdziwiło ani nie zainteresowało, taką karierę robią w tej chwili setki, nawet tysiące dziewcząt. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z małym wyjątkiem. Daphne Selfe to już nie dziewczyna, ale dojrzała kobieta, w tej chwili ma 80 lat i jest prawdopodobnie najstarszą czynną zawodowo modelką.

Daphne rozpoczęła karierę modelki 60 lat temu. Jak sama przyznaje, wcale o tym nie marzyła, jej pasją była jazda konna (potem wykorzystano to w jednej z kampanii). Odkryto ją w 1950 roku, kiedy to pracowała w dziale mody firmy John Lewis.Zgłoszono ją do konkursu, który wygrała i od tego momentu, z kilkuletnią przerwą na macierzyństwo, jej nazwisko ciągle gra rolę w świecie mody i w mediach. Oprócz licznych kampanii dla domów mody, Daphne grała też w reklamach, a nawet w filmach. Pojawiła się m.in. w dwóch odsłonach Bonda. Jednak jej kariera nabrała tempa w latach 90., kiedy to została prekursorką tzw. "senior modelling". Wzięła udział w kampanii Red or Dead, z którą pojawiła się na London Fashion Week. W 1998 roku spełniło się jej marzenie i na łamach Vouge'a ukazała się sesja z jej udziałem. W ciągu ostatnich lat podróżowała więcej niż przez całe dotychczasowe życie. Maroko, Paryż, Południowa Afryka... to tylko kilka z wielu miejsc, w których pracowała. 

Dzis Daphne mówi, że ze zgrozą obserwuje współczesne młode modelki. Ich styl życia bardzo różni się od życia modelek sześćdziesiąt lat temu. Ciągłe głodówki, alkohol, napoje energetyzujące... W taki sposób te dziewczyny na pewno nie będą wyglądać tak, jak Pani Selphe w jej wieku. Jeśli w ogóle go dożyją.
Pytana o sekret jej urody, sędziwa modelka odpowiada, że od zawsze starała się zdrowo odżywiać (zwłaszcza, że kiedy ona miała 20 lat, nie wymagano od niej drastycznych diet), dla zachowania figury ćwiczyła jogę i taniec, spała po siedem godzin dziennie, a przed snem zawsze pamiętała o odpowiednim oczyszczeniu cery. Nigdy też nie myślała nawet o operacjach plastycznych, twierdząc, że zmarszczki pokazują historię jej życia. 
Patrząc na nią trudno uwierzyć, że ta kobieta ma już osiemdziesiąt lat, więc chyba warto brać z niej przykład i nie głodzić się, jak Kate Moss, której mottem życiowym jest zdanie: "Nic nie smakuje tak dobrze, jak chudość"...