Wiele osób kojarzy mini-furgonetki, które na początku lat 90-tych były niezwykle popularne, w szczególności w krajach Europy Środkowo- Wschodniej. Patrząc na nie za każdym razem wydawało nam się, że na każdym zakręcie wywróci się ona do góry nogami. Chociaż wiele osób zdecydowało się na jej zakup to jednak widok tych malutkich furgonetek wywoływał usmiech na twarzy u wielu osób. Obecnie Daihatsu przeszło swego rodzaju metamorfozę i po latach zapomnienia z powrotem powraca na rynek polski. Chociaż przez lata marka ta została całkowicie zapomniana to jednak trzeba przyznać, że teraz przeżywa swój katharsis. Jak dla mnie ciekawym modelem jest Trevis, który swoim designem nawiązuje do oldschoolu. A swoją linią oraz przednimi światłami może przywodzić nam na myśli słynnego Mini. Jednak jego największą zaletą jest mała średnica skrętu, co sprawia, że jest on obecnie jednym z najbardziej zwrotnych samochodów na świecie. Muszę przyznać, że Daihatsu znacząco zmieniło swoją linię i design i obecnie możemy zapomnieć już o kanciastych samochodach przypominających pudełka od zapałek. Obecnie są to modele, które swoim wyglądem mogą konkurować z innymi markami. Idealnym przykładem jest model Copen. Jest to kabriolet, który nie tylko ma ciekawy wygląd, ale jest również najmniejszym obecnie kabrioletem na rynku. To co może sprawić, iż za rok będzie ich jeździć naprawdę dużo po europejskich drogach to cena. Za kabrioleta trzeba będzie zapłacić ponad 60 tysięcy złotych, co jak na ta klasę nie jest dużo. I tu kolejny plus dla Daihatsu w swojej różnorodności modeli, każdy będzie w stanie znaleźć coś atrakcyjnego dla siebie za naprawdę przyzwoite pieniądze. Dlatego jeśli szukacie czegoś nowego a zarazem nie chcecie wydać za dużo pieniędzy to może warto przeglądnąć ofertę Daihatsu. Jestem ciekawa kiedy powstanie pierwszy salon w Polsce...