Gwiazdy jak żadne inne kobiety mają skłonności do pokazywania tak zwanego “camel toe”, czyli pokazywanie się w za obcisłych spodniach bez majtek. Camel toe, w polskim tłumaczeniu „palec wielbłąda” to angielskie określenie na obcisłe spodnie lub bieliznę wcinają się w srom u kobiet przypominając kopyto wielbłąda.
Zjawisko to stało się przez ostatnie lata niezwykle popularne, szczególnie na Zachodzie.
Większość z nich po prostu chce wyglądać seksownie i zakłada obcisłe legginsy czy rajstopy.
Ostatnio Kelis wystąpiła podczas Data Awards w Los Angeles w charakterystycznym kostiumie, przypominający coś między koniem, a diabłem.
Piosenkarka zazwyczaj znana z dobrego stylu zaskoczyła wszystkich. Kostium był wykonany z plastiku, do którego był przymocowany długi ogon. Na głowie artystka miała pięć złotych rogów. Do dolnej części oka przyczepione zostały do rzęs, długie ptasie pióra. Kelis widocznie myślała, że to za mało i postanowiła przyczepić między uszami, a nosem złote łańcuszki.
Całość looku tak zwanego “drapieżnego” podkreślały buty Alexandra McQueena z najnowszej kolekcji wiosna / lato 2010, które uważane są za całkiem kontrowersyjne.
Jej strój można by było przełknąć jako “szaleństwo jednej nocy”. jednak to co działo się poniżej pasa, jest absolutnie nie do zaakceptowania. Pojawia się bowiem olbrzymi i niesmaczny Camel Toe, którego nie da się nie zauważyć.

Co sądzicie o stroju Kelis?