W kręgach medycznych szczotkowanie włosów uważane jest za czynność, która poprawia ukrwienie skóry głowy, przez co sprzyja prawidłowemu odżywieniu cebulek włosowych i poprawia kondycje włosów. Izraelscy uczeni przeprowadzili niedawno badanie obalając te teorię i udowodnili, że szczotkowanie włosom szkodzi.
Najnowsze badania dowiodły, że częste szczotkowanie włosów przyśpiesza ich wypadanie. Okazało się, że kobiety, które układały włosy tylko raz dziennie traciły ich aż trzy razy mniej niż te, które czesały się dwa razy dziennie.

Według popularnych opinii na temat pozytywnego wpływu szczotkowania na kondycję włosów, mówi się, że czesząc włosy rozprowadzamy na nich serum, które stanowi naturalną barierę ochronną dla włosów. Jednak przy włosach przetłuszczających się, słabych i łamliwych nie jest to wskazane. Może przyśpieszyć przetłuszczanie się włosów lub powodować ich mechaniczne uszkodzenia takie jak łamanie się włosów czy też mechaniczne wyrywanie. Nie należy też szczotkować włosów mokrych gdyż pod wpływem ciepłej wody są one słabsze często splątane i dlatego też łatwo je uszkodzić w wyniku szczotkowania. 
Czy w takim razie powinniśmy teraz stanowczo zaprzestać szczotkowania? Mimo tych nowych dowodów na negatywne skutki szczotkowania myślę jednak, że każdy powinien szczotkować lub układać swoje włosy tak często jak czuje taką potrzebę, nie sugerując się badaniami, które za jakiś czas pewnie zostaną i tak obalone przez innych naukowców. Co ma wyjątkowo często miejsce szczególnie w kręgach kosmetycznych