Czas trudny, pełen żalu, niepokoju, bez perspektyw na przyszłość i złości. Mowa o rozstaniach długoletnich par. Mimo zdecydowania lub ustaleń zawsze pozostaje ból w końcu kiedyś kochało się osobę, którą się zostawia. Przyczyny są najróżniejsze ale mimo, iż stoją na pierwszym miejscu odchodzą w niwecz. Na pierwszy plan wysuwają się takie elementy, nad którymi ciężko jest zapanować. Ciężko opanować nerwy i żal, o rozpaczy nie wspominając, ale widocznie tak musi być. Kiedyś każdego z nas to spotka i należy dokładnie się zastanowić, czy decyzja jest słuszna i przemyślana. Jeżeli tak jest to już nie ma szans na to, by cokolwiek zmienić. Zmieniać można, gdy widzi się od razu, to co najbardziej denerwuje, ale gdy wszystko się nawarstwia decyzja pozostaje jedna.

Ratowanie tego co było, niekoniecznie musi przynieść pożądany skutek. Skąd wiedzieć co zrobić? Jak to wszystko rozpatrzeć? Nie da się tego w jednoznaczny sposób wytłumaczyć, a tym bardziej doradzić. Życie czasami tak się układa, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkiego, a tym bardziej zobrazować w jakikolwiek racjonalny sposób. Postępujmy zgodnie z tym, co podpowiada nam serce…