Tylko dla nielicznych wybranych, najdroższe, otoczone nimbem tajemniczości - czarne karty kredytowe. Dla kogo ten prestiż?

Jeszcze kilka lat temu osoba płacąca złotą kartą kredytową była traktowana z atencją. Dziś złoto spowszedniało: wystarczy np. 4 tys. zł miesięcznego dochodu netto, aby cieszyć się możliwościami złotej rybki z mBanku. Prestiż zaczyna się dopiero w okolicach kart platynowych.

Prawdziwy jednak podziw i pożądanie budzą karty czarne: MasterCard World Signia, Visa Infinite, a przede wszystkim American Express Centurion. Ich nie można ot, tak zamówić. Bank sam zdecyduje, kto może je mieć. A nie wystarczy być diabelnie bogatym, trzeba mieć jeszcze wysoką pozycję społeczną. Co daje posiadanie takich kart w Polsce? Np. limity kredytowe sięgające miliona złotych. A w ramach usług dodatkowych - niemal wszystko, co można sobie wymyślić.

American Express Centurion

Istnieje od 1999 r. Decyzję o jej przyznaniu podejmuje tylko nowojorska centrala American Express, w Polsce pośredniczy Fortis Bank. Centuriona ma ponoć kilkudziesięciu Polaków. Kto? Ścisła tajemnica bankowa. Plotki głoszą, że m.in. Ryszard Krauze. Na całym świecie jedną z 10 tys. wybranych jest Madonna. Jedyną osobą, którą miliony ludzi widziały z Centurionem, był James Bond w "Casino Royale" (płacił za apartament, którego wcześniej nie rezerwował, w ekskluzywnym The Ocean Club). Jedyną osobą, która o tej karcie otwarcie mówiła (a właściwie śpiewała w "Fightin' Over Me"), była Paris Hilton.

Visa Infinite

Tę kartę w Polsce ma kilkadziesiąt osób - m.in. Cezary Pazura i Krystyna Janda. Co ciekawe, wydaje ją od 2005 r. PKO BP - było nie było, polski bank dla ludu. Jej limit kredytowy jest indywidualnie negocjowany, ale ponoć zwykle sięga jednego miliona złotych.