Gdy rozniosła się wiadomość, że Colin Farrell spędza święta w Krakowie, natychmiast ogłoszono, że Alicja Bachleda Curuś ma coraz lepszy wpływ na swojego chłopaka. 
„Alicja obiecała rodzinie, że wraz z Colinem i małym przyjadą na święta do Krakowa. Tutaj też w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia chcą ochrzcić synka - mówi osoba zaprzyjaźniona z Bachledami. W rodzinie mówi się, że chrzestnym dziecka ma być rodzony brat Alicji, Tadeusz.”
Kolorowe magazyny rozpisywały się, że „Od czasu urodzenia mu synka jej wpływ na Farrella systematycznie rośnie”.
Jednak sytuacja nie wygląda tak kolorowo jakby Alicja tego chciała.
Słynny portal amerykański Entertainment Tonight potwierdził, że Colin Farrell miał bardzo intymną kolację z Janet Jackson w Polo Lounge, Beverly Hills. Para przez całą noc się obściskiwała i wcale tego nie ukrywała.
Colin nigdy nie należał do mężczyzn domatorów, którzy siedzą w domu z dziewczyną, a nawet nowo narodzonym dzieckiem.
Alicji jednak związek ten nic nie daje. Aktorka miała bowiem nadzieję, że teraz zacznie być zauważana i jej kariera aktorska się rozhula. Jednak nadal w mediach zostaje opisywana jako „Colin's Polish girlfriend” czyli „polska dziewczyna Colina”.

Myślicie, że ten związek ma szanse przetrwać? Czy Alicja jest w stanie zaakceptować rozrywkowy styl życia Colina?