Andrzej Łapicki niemal dostał zawału, gdy zobaczył swoją młodziutką żonę z głową ogoloną do zera. To nie jest na szczęscie rak, ani rola do najnowszego filmu, a wyłącznie zabieg kosmetyczny.
Na łamach Faktu, pan Andrzej zwierza się, że poczuł się bardzo źle, gdy po raz pierwszy ujrzał swoją ukochaną „Ja myślałem, że dostałem zawału! Ruszyło mnie. Ale wiem, że to odrośnie i będzie dobrze”.
Czemu Kamila postanowiła ściąć swoje piękne blond włosy i zamienić się w chłopczycę ?
Pan Andrzej postanowił wyjaśnić szczegóły tej metamorfozy „To kosmetyczna sprawa. Trzeba było obciąć włosy, bo tamte były już zniszczone tym ciągłym farbowaniem na żółto. Żona po prostu chce wrócić do swojego naturalnego koloru. I teraz ten kolor jest prawdziwy . Zanim włosy Łapickiej zaczną odrastać i jej twarz znów zacznie nabierać kształtów, do których przyzwyczaił się mąż, musi minąć kilka miesięcy. Kamila ogoliła włosy tuż przy samej skórze.”
Zastanawiamy się czy nie było innego wyjścia? Kamila zawsze mogła zafarbować włosy na kolor zbliżony do naturalnego i czekać aż odrosną prawdziwe. Na dodatek Łapicki wolał żonę jako drobną blondynkę „W pamięci zawsze będę ją miał jako blondyneczkę”