Niestety póki co pogoda nam nie dopisuje. Przez ostatnie kilka dni jest deszczowo, a słońca jest jak na lekarstwo. Jednak nie oznacza to, że musimy być blade. Każda kobieta, jaki i mężczyzna wyglądają lepiej jak są opaleni. Wyglądają wtedy zdrowej, szczuplej i na bardziej zadbanych. Mimo nieustannej nagonki i krytyki słońca, projektanci mody ciągle latem lansują modę na opaleniznę. Solarium, mimo, że bardzo szybko daje wymarzone efekty to jest dla skóry bardzo szkodliwe. Więc jeżeli chcemy mieć ładną, zdrową opaleniznę to najlepszym sposobem są kremy brązujące oraz samoopalacze.
Jednak aby uzyskać odpowiednią opaleniznę trzeba odpowiednio dobrać preparat, wiedzieć, jak on działa i jakich efektów możemy się spodziewać.

Samoopalacz to kosmetyk, który znajduje się w każdej łazience.
Za jego działanie odpowiedzialny jest związek chemiczny dihydroksyaceton, zwany DHA, barwiący skórę na ciemniejszy odcień. Samoopalacze zawierają sporą ilość DHA, dlatego też działają bardzo mocno. Nakładając kosmetyk musimy przez następny 2h bardzo uważać, ponieważ właśnie tyle on się wchłania. Sztuczna opalenizna utrzymuje się ok. 5 dni. Zabieg można powtarzać co kilka dni.

Dior, Golden Self-Tanner Spray Instant Glow for the Body
Samoopalacz w spray'u do ciała. Ma bardzo delikatny, słoneczny kolor i od razu po aplikacji nadaje skórze naturalny, zdrowy kolor opalenizny, który z czasem się pogłębia. Jedyny minus, jest taki, że można uzyskać przebarwienia
Cena: 125 złotych

Lancome, Flash Bronzer
Łatwy w aplikacji, kolorowy krem do twarzy. Kosmetyk ma bardzo ładny zapach, łatwo się również rozprowadza. Jednak opalenizna nie jest do końca zadowalająca
Cena: 120 złotych / 50 ml

Helena Rubinstein, Golden Beauty Natural Tan
Samoopalacz do twarzy i ciała w żelu. Zawiera nawilżającą glicerynę i wyciąg z brzoskwini. Ma bardzo miły kwiatowo-drzewny zapach. Blasku dodają cząsteczki masy perłowej. Aplikację ułatwia karmelowy kolor kosmetyku. Łatwo się rozprowadza, nie zostawia smug, efekt opalenizny jest naturalny. Jednak jak na taką cenę jest mało wydajny. Na dodatek mimo użycia dzień po dniu nie daje efektu pogłębiania opalenizny.
Cena: 140 złotych

Garnier Ambre Solaire, Gloss Bronzeur
Wydawałoby się, że to jeden z lepszych samoopalaczy na rynku. Samoopalacz ten zawiera cząsteczki odbijające światło, które faktycznie od razu po nałożeniu nadają skórze nóg piękny, złocisty blask. Na opaleniznę nie trzeba długo czekać. Jednak bardzo brudzi ubrania – szczególnie jasne biustonosze.
Cena: 25 złotych / 125 ml

L`OREAL L'OREAL SUBLIME BRONZE – Samoopalacz do twarzy
To chyba jeden z najlepszych samoopalaczy. Ma bardzo przyjemną konsystencję, która ma ciemny kolor, dzięki temu wskazuje Nam gdzie nasmarowaliśmy krem na twarzy. Opalenizna bardzo naturalna – złoty – brązowy kolor. Jedyny minus, to fakt, że twarz się bardziej świeci niż zwykle
Cena: 40 złotych

Nivea - Nivea - Sun Touch – Samoopalacz do twarzy
Samoopalacz ma dosyć ładny zapach. Jednak jego opalenizna jest sztuczna – pomarańczowo- żółta. Również kolejnym minusem jest fakt, że nierównomiernie się ściera.
Cena: 27 złotych

Kremy brązujące to osłabiona wersja samoopalaczy. Zawierają niewielki dodatek dihydroksyacetonu, dlatego opalenizna pojawia się powoli i bardziej naturalnie. Balsamy możemy stosować codziennie.


Summer Beauty Nivea
Brązujący balsam do ciała Summer Beauty Piękne Nogi zawiera nawilżającą formułę wzbogaconą w kompleks opóźniający odrastanie włosków oraz substancję delikatnie opalającą.
Cena: 20 złotych

Dove Summer Glow
Skład balsamu Dove Summer Glow opracowano specjalnie tak, aby zawierał niewielką ilość substancji samoopalających. Bardzo fajny delikatny zapach
Cena: 16 złotych


Xerialine Sunny Skin SVR
Doskonale nawilża i delikatnie natłuszcza, nadając stopniowo efekt opalenizny, skóra staje się miękka, delikatna, wygładzona i muśnięta słońcem
Cena: 75 złoty


Co lepsze?
Gdy mamy mało czasu, aby uzyskać efekt opalenizny niezbędny będzie samoopalacz. Jednak wymaga  wysokiej precyzji nakładania, aby nie było smug. Jeżeli mamy więcej czasu lepiej skorzystać z kremów brązujących.