Romans byłego premiera z Isabel był prawdziwym szokiem dla całej Polski. Kazimierz Marcinkiewicz przez całe swoje rządy robił się na ortodoksyjnego katolika, który nie toleruje gejów. Nie minęło wiele, jak został przyłapany przy barze w gejowskim klubie o 3 nad ranem z młodszą od siebie kobietą o 20lat .
Cała Polska śledziła ich romans, który zakończył się ślubem w Barcelonie. Bez wahania zostawił dla młodszej kochanki wierną żonę oraz dzieci, które przestały rozmawiać z ojcem, wyrażając tym samym swoje oburzenie w stosunku do zachowań Kazia.
Marcinkiewicz wzbudza wiele kontrowersji, z powodu w jaki sposób obnosi się z swoją miłością. Najpierw przesyła zdjęcia Isabel do Super Expressu, pozwala by dziewczyna z Brwinowa umieszczała na jego blogu posty niczym z tabloidu plotkarskiego: „Weekend za nami. I na sportowo i tanecznie i pysznie. W przerwie od rowerów i przed tańcami, wybraliśmy się do jednej z polskich restauracji, gdzie o tej samej porze Alicja Bachleda-Curuś karmiła polskim jedzeniem swojego nowego partnera Colina Farrella”.
Jednak Kazio postanowił iść jeszcze krok dalej i zrobić to, co robią tylko nie szanujące się gwiazdy – sprzedał właśnie magazynowi Viva! swoje zdjęcia z podróży poślubnej. Najnowszy odcinek dwutygodnika jest z byłym premierem i Isabel na okładce.
Para niewątpliwie może irytować swoim wyglądem. On luzak – bez krawatu do garnituru, z pierwszym guzikiem odpiętym, ona – spojrzenie, jakby rzeczywiście była celebrytką.

Natomiast co rzeczywiście Kazio knuje?
Odkąd ma nową kochankę, mało kto interesuje się jego sprawami zawodowymi. Jest to tak naprawdę doskonała sytuacja, aby zrobić jakiś biznes. Kiedy wszyscy rozpisywali się o romansie, w tym czasie Kazio pracował dla Goldman Sachs, który działał na szkodę polskim firmom i milionom Polaków. To nie jedyna sytuacja, gdzie Marcinkiewicz był zamieszany w podejrzane sprawy.
Czy Isabel nie służy jako doskonała przykrywka? A ludzie uwierzyli, że Kazio rzeczywiście jest taki naiwny i romantyczny, że postanowił wszystko na jedną kartę?
Jako były premier pewnie doskonale wie co robi!