Az trudno uwierzyć, że klasycznie ubrana blondynka, w spiętych włosach to niegdyś ikona kiczu i kwintesencja lat 80. Każda młoda dziewczyna wyśpiewywała filozofię życiową Cindy w piosence Girls Just Wanna Hale Fun, a ostatnio po przebój Amerykanki sięgnął brytyjski wokalista Ronan Keating. Jego przeróbkę Time After Time można usłyszeć już w radiu. Co obecnie dzieje się z trochę wydawałoby się zapomnianą gwiazda ery lat 80.? A mianowicie 56-letnia obecnie piosenkarka nie próżnuje. W 2006 roku zadebiutowała na Broadwayu w musicalu „Opera za trzy grosze” zyskując pochlebne recenzje. Nie zaprzestała także nagrywać płyt. Wprawdzie o jej muzyce słyszymy niewiele, a płyty nie sprzedają się w milionach egzemplarzy, to jednak Cindy Lauper wciąż jest doceniana przez krytyków muzycznych. W 2008 roku została po raz 14 nominowana do nagrody Grammy. Tym razem w kategorii najlepszy album elektroniczny/taneczny (Best Electronic/Dance Album).  Prywatnie gwiazda działa charytatywnie oraz angażuje się w wszelakie akcje polityczne, ostatnio poparła Baracka Obamę, co przypłaciła odwołaniem trasy koncertowej w Wenezueli(z rozkazu prezydenta Hugo Cháveza nie została wpuszczona na lotnisko i była zmuszona odwołać swój koncert).  Obecnie możemy ją podziwiać podczas trasy koncertowej Bring Ya to the Brink World Tour, która potrwa do końca 2009 roku