Hermes zdecydował się zaprojektować biżuterię, która przykuwa naszą uwagę przede wszystkim swoją ciężkością oraz majestatycznym wyglądem. Chociaż wiosna już do nas zawitała to jednak Hermes zdecydował się wprowadzić nieco, ciężkiego nastroju do swoich kolekcji. Cała kolekcja składa się z 14 ekskluzywnych zestawów, których ceny zaczynają się od 23 tysięcy dolarów za parę kolczyków do 880 tysięcy dolarów za diamentowy naszyjnik. Biżuteria zostaje umieszczona w specjalnym pudełku ze skóry krokodyla, która w środku jest pokryta futrem zebry. Jak widać Hermes nie respektuje praw zwierząt i specjalnie dla bogatych współczesnego świata zabija zwierzęta.

Jedyne co przychodzi na myśl to fakt, że Hermes coraz częściej jest skierowany do wysublimowanej grupy osób, które czują się pępkiem świata i mają za nic respektowanie panujących praw i trendów. W końcu rok 2010 ma przebiegać w zgodzie z naturą. Tymczasem Hermes przez swoją biżuterię wszystko burzy. A Wy co o tym myślicie?Czy taka biżuteria jest warta śmierci niewinnych zwierząt?