Kiedy temperatura spada poniżej zera, niestety trzeba schować do szafy lekkie płaszczyki i zwiewne sukienki. Co zrobić by zakładając na siebie grubsze warstwy nie zakryć swej kobiecości?

Kobiety niegdyś najbardziej zniechęcone noszeniem czapek dziś coraz częściej je zakładają. Z pewnością przyczynili się do tego projektanci mody, którzy stworzyli bardzo duży wachlarz możliwości wyboru tego, co chcemy założyć na głowę. Wszelkiego rodzaju kapelusze, kaszkiety, berety można znaleźć na półkach niemal każdego sklepu odzieżowego swobodnie przebierając w kolorach i wzorach. Pełen wybór mamy także jeśli chodzi o materiał: wełna, welur, polar, moher. Czapki już nie kojarzą, się z czymś co pogarsza nasz wygląd. Często są traktowane jako dodatek, który nawet podkreśla naszą urodę. Można znaleźć na nich, lub też nawet samemu doszyć, wszelkiego rodzaju kwiatki, koraliki, wstążki czy cekiny. Trendem tegorocznej zimy są wielkie futrzane czapy oraz nieco mniej ciepłe, powracające w stylu retro toczki. Jeśli chodzi o nasze nogi to warto zainwestować w ocieplane, skórzane buty, które nie przemokną nam od śniegu na ulicy. W tym wypadku ze szpilkami można poczekać do wiosny, dobrze dobrane, zgrabne kozaki również mogą wyglądać bardzo kobieco i seksownie. A co z okryciem wierzchnim? Grube kożuchy, ocieplane płaszcze czy puchowe kurtki wcale nie muszą się od razu kojarzyć z dodatkowymi 5 kilogramami. Różne fasony są dostosowane do figur kobiecych przez wcięcia w talii czy dodatkowe paski.

Nie musimy w mroźne dni rezygnować ani z ciepła ani z dobrego wyglądu. Coraz więcej projektantów przekonuje nas, że zima też potrafi być modna nie narażając naszego zdrowia. Zatem czapki na głowę!