Kobieta według Christiana to lalka i toreador w jednym. Delikatna a jednocześnie drapieżna i waleczna. Czasami kobieta według Lacroix nosi obszywane futrem płaszcze, gorsety inkrustowane szlachetnymi brylantami, koronkowe czepce i bezlitośnie duża ilość falban. Haftowany szyfon, który więcej odsłania niż ukrywa, wysokie obcasy i czerwona szminka. Wszystkie te cechy najnowszej kolekcji Francuza można było podziwiać na paryskich pokazach mody na rok 2009.
Lacroix przeistacza kobiety w piękne pawie w kolorowych piórach za każdym razem lansuje nowe spojrzenie na kolorystykę. 

Jak wiadomo kolor jest bardzo ważny w jego projektach. Nie mógłby wykonać kolekcji jednolitej i dlaczego? Ponieważ jego dusza jest tak barwna, a chęć tworzenia i upiększania świata pozwala mu na to. Dopełnieniem stają się znane modelki na wybiegu. To stroje mają zagrać główną rolę podczas pokazu. Tak jest od kilku lat. 
Mozolnie haftowana suknia to około tydzień, czyli 7 dni ciągłej, żmudnej pracy i siedzeniu przy zapalonej lampce. Efekt? Trzy tysiące euro za suknie i dzieło sztuki w naszej szafie. To nam gwarantuje poczuć się kimś wyjątkowym, kimś innym. A przecież każdy z nas choć na krótką chwilę chce przybrać maskę i być w centrum uwagi. Christian Lacroix jest w tym najlepszy i nie jest to sprawa do dyskusji.