Dlaczego tak rzadko mówi się o chińskiej modzie? Odpowiedź na to pytanie jest prosta… Większości Europejczyków chińskie ubrania kojarzą się ze słabą jakością, tandetnymi wzorami i niskimi cenami. Czas najwyższy obalić ten stereotypowy obraz chińskich wybiegów i zwrócić uwagę na to, co tam się dzieje. Bo w ostatnich dniach działo się  naprawdę sporo…

W Pekinie, 24 października rozpoczął się China's Fashion Week, podczas którego zaprezentowano kolekcje chińskich projektantów na wiosnę i lato przyszłego roku.

Pierwszego dnia zaprezentowano stroje marki NE TIGER. To najstarszy i najbardziej luksusowy dom mody w Chinach. Jego właścicielem jest Zhang Zhifeng, którego marzeniem jest wprowadzenie na światowy rynek marki, która będzie odzwierciedlać chińską kulturę i  tradycję. Do stworzenia kolekcji zainspirowała go dynastia Tang. Władcy pochodzący z tej dynastii panowali trzysta lat (od 618 do 907roku). Był to okres kulturalnego rozkwitu, ale przede wszystkim otwarcia się Chin na światowe rynki. Podobny cel stawia sobie Zhifeng. Tylko czy europejskie wybiegi są gotowe  na przyjęcie trendów z Chin? Oceńmy wspólnie.

Do tradycyjnych chińskich motywów sięgnął także Qi Gang. Swoją  kolekcję nazwał „Happy Dragons, a modelki uczynił aktorkami, które podczas pokazu ogrywały role smoków  z chińskich legend.

Podczas pokazów zaprezentowano również projekty inspirowane modą z zachodu. Dominowały pastelowe kolory: biele, błękity i zielenie oraz dziewczęce sukienki.

Autor: Justyna Opólska