Oto rewelacyjna wiadomość dla wszystkich śpiochów – można schudnąć po prostu smacznie sobie śpiąc. Okazuje się, że nie tylko od aktywności fizycznej i odpowiedniej diety, ale także od snu zależy, czy jesteśmy szczupli.

Gdy jesteś niewyspany – Twój apetyt rośnie. Naukowcy dowiedli, że istnieje ścisły związek między spaniem, a hormonami, które są odpowiedzialne za nasze zachowania żywieniowe. Wynika to ze zmian hormonalnych, które zachodzą w organizmie, gdy nie otrzyma on odpowiedniej dawki snu. 

Uczucie głodu i sytości warunkują dwa, działające do siebie przeciwstawnie, hormony: leptyna i grelina. Pierwszy z nich hamuje uczucie głodu, informuje mózg, że organizm ma dość jedzenia. Z kolei drugi hormon wzmaga uczucie głodu, wydzielany jest w sytuacjach, gdy żołądek jest pusty. 

Co się więc dzieje, gdy śpimy mniej niż potrzebujemy? U osób niewyspanych owe hormony zaczynają działać niepoprawnie. Brak snu powoduje produkcję greliny, czyli hormonu apetytu, a spadek poziomu leptyny. Rezultatem tego zjawiska jest zwiększona ochota na jedzenie, które można jeść w ogromnych ilościach i nadal czuć się głodnym! Osoby niedosypiające raz, że jedzą więcej, to dodatkowo częściej wybierają słodkie przekąski. 

Badania wykazują, że osoby śpiące mniej niż 7 godzin mają większą skłonność do nadwagi niż osoby, które śpią dłużej. Ile snu potrzebujemy? Zależy to od osobistych uwarunkowań, ale większość osób do zdrowego funkcjonowania potrzebuje około 8 godzin snu dziennie. Podczas owych 8 godzin można pozbyć się nawet 70 kcal! 

Deficyt snu powoduje nie tylko zwiększenie apetytu, ale też uwrażliwia na insulinę – ze względu bowiem na obniżony poziom leptyny wzrasta poziom insuliny, a to prowadzi do tego, że skuteczniej odkłada się nam tkanka tłuszczowa. Przyrost masy ciała mamy więc jak w banku. 

Wniosek z tego jeden – aby zachować szczupłą sylwetkę – wysypiaj się dobrze