Jestem bez mała przekonana, że niejedna z was już wielokrotnie wypłakiwała się po nocach do poduszki po przestudiowaniu kilku czasopism, w których naoglądała się nienagannych sylwetek gwiazd oraz celebrytek. I pomimo tego, że w obecnych czasach tyle już trąbi się wszem i wobec o sile oddziaływania retuszu komputerowego, to jednak wciąż wiele z nas daje się na te triki nabrać. A przecież gwiazdy też mają cellulit! Co więcej, niejednokrotnie jest on o wiele większy niż można by się było tego w rzeczywistości spodziewać!

Nie będzie tu chyba niczym odkrywczym, jeżeli powiem, że gwiazdy ze świata show biznesu są dokładnie takimi samymi kobietami jak my i tak jak my, mają wrodzoną skłonność do cellulitu. O wiele bardziej może zaskakiwać jednakże fakt, że wyjątkowo widoczny i szpetny cellulit mają już bardzo młode amerykańskie gwiazdy. Zmagają się z nim między innymi Britney Spears czy Scarlett Johansson. Najprawdopodobniej wynika to z ich niezdrowego trybu życia, nieodpowiedniej pielęgnacji ciała, a także – w przypadku tej pierwszej – kilku przebytych dotychczas ciąż.

Aby wyeliminować cellulit gwiazdy uciekają się do rozmaitych sposobów. Od wypróbowywania wszelkiego rodzaju diet, osobistych dietetyków oraz trenerów aż po zabiegi kosmetyczne, a nawet chirurgiczne. Niejednokrotnie jednak uszkodzenia ich skóry są na tyle głębokie, że nie pomaga nawet zastosowanie tak radykalnych środków. Co więcej, gwiazdom, przyzwyczajonym do wygody oraz luksusu, często brakuje motywacji, samozaparcia i silnej woli, a hamburgery i coca cola oraz wszelkiego rodzaju używki kuszą!

Dla paparazzi zrobienie tego rodzaju fotografii, które uwieczni niezbyt sprężyste oraz zwiotczałe nogi gwiazdy, oznacza sukces niemalże na miarę złota. Gwiazdy z kolei bojąc się kompromitacji w postaci takiego zdjęcia starają się coraz bardziej dbać o swój wygląd i to nie tylko podczas sesji zdjęciowych, czy rozmaitych gali oraz bankietów.

I tak oto na przykład Penelope Cruz stosuje dietę śródziemnomorską. Jennifer Lopez, która podczas ciąży przytyła aż 22 kilogramy, najęła specjalnych doradców żywieniowych, a Britney Spears miała podobno poddać się operacji odsysania tłuszczu. Największym szokiem okazał się jednak cellulit Mischy Barton sfotografowany na hotelowym balkonie podczas wakacji. Przykładów można by mnożyć bez końca. Najistotniejsze jest jednak to, że kiedy po raz kolejny będziecie zastanawiały się, czy aby na pewno powinnyście ubrać bikini i wyjść na plażę, to przypomnijcie sobie ten właśnie artykuł…