Modę na tego typu buty zapoczątkował Marc Jacobs bucikami, które wyglądają jakby zostały zołożone tył do przodu. Ten projekt spowodował lawinę innych, równie niepraktycznych koncepcji.

W szpilkach od Antonio Berardi brakuje właśnie… szpilki. Chodzimy na samym przodzie buta. U projektantki Annejet Kosters sytuacja jest całkiem odwrotna - brakuje przodu.

Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie chodzenie w takich butach. Są one nie tylko niewygodne i niehigieniczne, ale przede wszystkim, nie da się w nich po prostu chodzić.