21 maja w krakowskim Hotelu Andels odbędzie się Business Fashion Night. To pierwsze tego typu wydarzenie na mapie małopolskich spotkań z modą, które ma na celu promocję mody i stylu w biznesie. Będzie to doskonała okazja do zapoznania się z najnowszymi propozycjami
i trendami obowiązującymi w modzie biznesowej.
Program Business Fashion Night przewiduje pokaz mody i marek de lux zarówno w wydaniu formalnym – biurowym, jak i casual. Cennym doświadczeniem będzie również spotkanie ze stylistką Moniką Jurczyk (pseudonim OSA, Osobista stylistka), która zdradzi jak kształtować wizerunek w biznesie. Domena OSY to hasło „Nie można drugi raz zrobić pierwszego wrażenia”, zatem w jej prezentacji dowiemy się o fundamentalnych zasadach elegancji, o kolorach, jakie obowiązują w modzie biznesowej, oraz o najczęstszych błędach popełnianych w wizerunku biznesowym. Finał wieczoru to koncert klubowy i koktajl.
Więcej informacji na stronie www.kongresMBA.pl

Master of dress code – lekcja biznes-stylu (1)
W jednym z porannych programów telewizyjnych, uchodząca za ikonę mody prezenterka chusteczkę noszoną w kieszonce marynarki nazwała butonierką. Pewnie większość widzów nawet nie zauważyła tego straszliwego błędu, ale specjaliści od dress codu zamarli przed telewizorami. Butonierka to bowiem ręcznie obszyta dziurka w klapie marynarki, a chusteczkę nazywamy poszetką. Szczegół? Szczegół, ale taki, który w stroju biznesowym ma decydujące znaczenie. Biznes rządzi się bowiem sztywnymi prawami, gdzie również w ubiorze nie ma miejsca na niedociągnięcia. A dress code to zasady stworzone po to, żeby ich nie łamać.
Często jednak w ferworze zajęć zapominamy, że sukces w pracy zależy również od naszego wyglądu. Niektórzy specjaliści twierdzą nawet, że głównie od niego. Niezależnie od procentowego wpływu stroju na np. wynik negocjacji, strój jest elementem ważnym. Elementem, w którym nie można popełnić błędu. Polscy menedżerowie, przedsiębiorcy doskonale radzą sobie z meandrami zarządzania, jednak często mają problem z identyfikacją własnego stylu w biznesie czy stylizacją stroju w zależności od sytuacji.
Jednak błędów na korporacyjnych korytarzach, w gabinetach prezesów czy na biznesowych lunch’ach jest nadal za dużo. Najczęstsze zdarzają nam się latem, gdy zasady stroju biznesowego przegrywają
z temperaturą. Najbardziej kardynalne? U kobiet to brak rajstop, u mężczyzn koszula z krótkim rękawem do garnituru. Tak, w tym wypadku zasady są wyjątkowo sprawiedliwe, kobiety męczą się
w rajstopach o grubości 15 DEN, mężczyźni opakowują się w koszule z długim rękawem. Z resztą długi rękaw koszuli pomaga uniknąć kolejnego błędu. Panowie bowiem często zapominają, że mankiet koszuli powinien wystawać spod marynarki. Kolejnym szczegółem, który świadczy
o znajomości zasad jest rozpięty ostatni guzik marynarki. Na szczęście kardynalnych błędów jest coraz mniej, coraz rzadziej spotyka się panów, którzy „zapomnieli” odpruć metkę z rękawa marynarki czy kobiety w za krótkich spódniczkach.
Warto nauczyć się zarządzania swoją garderobą, która powinna być przygotowana na każdą biznesową ewentualność. Warto poznać zasady, których wcale nie jest dużo, a które oprócz wyraźnej poprawy naszego wizerunku podniosą naszą pewność siebie. Ważnego wystąpienia nie zakłóci niepewność co do koloru żakietu, a źle dobrane buty czy za krótki krawat nie zrujnują misternie budowanych relacji.
Niewątpliwie takie wydarzenie, jak Business Fashion Night przybliżają tajniki dress codu i ułatwią poruszanie się w niełatwym przecież świecie biznesu.

 

 

osa-w-drzwiach_400