Zapomnijmy na chwilę o Hermesie. LVMH właśnie dokonało być może jednego z najważniejszych kroków, aby zdobyć pozycje prawdziwego magnata w świecie mody.

 

Francuski konglomerat nabył właśnie 51% akcji spółki Bulgari, jednej z najbardziej luksusowych marek na świecie. Ciekawostką jest, że odkąd weszła ona na giełdę, większość udziałów znajdywało się w rękach założycieli. Aż do wczoraj.

 

51% akcji ma przełożenie na kwotę 3.4 miliarda dolarów. Teraz, kiedy rodzina Bulgari ma mniej kontroli nad tym, co dzieje się w firmie, zostało im to zrekompensowane dwoma miejscami w zarządzie LVMH. Co więcej , prezes zarządu Bulgari, Francesco Trapani, przejmie obowiązki menedżera działów jubilerskiego i zegarków LVMH. Nastąpi to w drugiej połowie 2011 roku.

 

"Połączenie pomiędzy moją grupą, a rodziną Bulgari jest perfekcyjne z każdego punktu widzenia, ponieważ dzielimy tę samą kulturę, z punktu widzenia respektowania tożsamości i "korzeni" marek, dążenia do doskonałości, kreatywności i innowacyjności", mówi Prezes LVMH Bernard Arnault. "Akcjonariusze z rodziny Bulgari są bezpośrednio zaangażowani w zarządzanie firmą, są przedsiębiorcami o dużej wiedzy, którzy przodują w każdym aspekcie biznesu, od stworzenia produktu po serwis posprzedażowy. Właśnie to sprawiło, że porozumieliśmy się od razu i zgodziliśmy co do warunków naszej współpracy. Jestem pewien, że nasze partnerstwo, będzie bardzo korzystne zarówno dla Bulgari, jak i dla grupy LVMH"