Na ziemi żyje 6.7 biliona ludzi, jednak Brendan jest jedyny w swoim rodzaju. Lekarze nie potrafią leczyć jego stanu, choć znają jego przyczyny. Chłopak ma dwanaście lat i 222.5 centymetra wzrostu!

Brendan akceptuje siebie, takim jakim jest. Jego rodzice bardzo go wspierają. W domu zrobili kilka niezbędnych przystosowań – drzwi mają wysokość 2.5 metra. Również łóżko jest przystosowane do niezwykłego wzrostu ich syna. Niewiele ubrań pasuje na Brendana, większość rzeczy ma robionych na zamówienie, bo ciężko mu znaleźć cokolwiek do ubrania.

Jego matka, Debbie, wspomina, że urodził się normalnych rozmiarów, jednak w wieku siedmiu lat miał już 164 cm wzrostu (jest to średni wzrost przeciętnej Polki). Jednak Brendan był niezwykły już w brzuchu matki. To tu nastąpiła mutacja. Badanie szpiku kostnego wykazało, że jeden z jego chromosomów zamienił się miejscami z innym. Jego kości są znacznie większe od kości przeciętnych ludzi. Oprócz tego u Brendana widać inne ślady super rośnięcia – chłopak ma przerośnięte powieki, przez co połowa jego oczu jest przysłonięta. Ma tez o dwanaście zębów więcej niż inni ludzie, co powoduje, że i jego szczęki muszą być większe.

Brendan zdaje się tym nie przejmować, twierdzi, że nie wyobraża sobie siebie innego. Jednak to cud, że żyje! Przy gwałtownym wzroście chłopców w wieku nastoletnim, często zdarza się, że organy wewnętrzne nie wytrzymują nowej masy ciała. Widzimy nastolatków rozmiaru dorosłych mężczyzn, w których klatkach piersiowych biją dziecięce serca. Przy wzroście Brendana praktycznie wszystko mogło pójść nie tak!

Brendanowi podano testosteron, aby przestał rosnąć, sądząc, że osiągnął dojrzałość. Na razie to rozwiązanie zdaje się działać, bo chłopak nie urósł przez ostatnie pół roku. Zdania są jednak podzielone. Sztuczne podawanie hormonu płciowego czyni na siłę z dwunastolatka dorosłego mężczyznę