Telefon komórkowy już dawno przestał pełnić jedynie rolę komunikatora. Można nawet przypuszczać, że porozumiewanie się z innymi ludźmi to teraz dla wielu funkcja dodatkowa. Najważniejszy jest wyświetlacz, obudowa, gry i aparat, a czasem nawet i zawieszka, która pozwala nadać komórce indywidualny wygląd. Twórcy kolejnych modeli szybko pojęli, że design jest aktualnie równie ważny- jeśli nie ważniejszy- co funkcjonalność. I chyba właśnie ta myśl przyświecała projektantowi LG, gdy tworzył model Helix. 

Rob Luna zaprojektował telefon, który może być noszony na nadgarstku jako… bransoletka! Wydaje się to niemożliwe, ale przy tworzeniu tego modelu zastosowano superelastyczne obwody zamknięte w obudowie ze stali nierdzewnej i gumy, dzięki czemu komórka owija się wokół ręki bez żadnego problemu. Jednak jak to zazwyczaj bywa, coś kosztem czegoś, dlatego telefon nie posiada zbyt wielu funkcji i jest mało skomplikowany, ale dzięki temu przynajmniej jest prosty w obsłudze. Wyświetlacz Helixa jest oczywiście dotykowy, aby łatwiej go było użyć bez zdejmowania z ręki. Natomiast znajdujące się na nim różnokolorowe elementy to paski LED, które pełnią dwie funkcje. Po pierwsze estetyczną, przesuwając je nadajemy nowy look swojemu telefonowi, a po drugie ułożenie pasków wpływa na zmianę funkcji w aparacie. Dodatkową atrakcją tego modelu jest to, że można go przyczepić do specjalnego paska, na którym znajduje się magnetyczna ładowarka, wykorzystująca energię kinetyczną do pełnienia swej funkcji użytkowej.

Telefon LG Helix na razie prezentuje się całkiem ciekawie, a jego wygląd z pewnością przypadnie do gustu niejednej miłośniczce gadżetów, Zastanawiam się tylko jak on się sprawdzi w praktyce. Mam bowiem ograniczone zaufanie do produktów typu „kilka w jednym”. Pozostaje nam już tylko czekać na pierwsze opinie od użytkowników tego wymyślnego i nowoczesnego telefonu