W tym sezonie hitem, jeśli chodzi o branżę obuwniczą, niewątpliwie są kozaki za kolano. Im dłuższe, tym lepsze. Ale my nie rezygnujemy z superwygodnych botków. Mimo że królowały na wybiegach dwa lata temu, projektanci jeszcze się nimi nie znudzili, a na ulicy można je zobaczyć częściej niż suprseksowne wysokie kozaki. To wszystko daltego, że w przeciwieństwie do tych pierwszych, można je założyć prawie do wszystkiego. Wysmuklają nogę i dodają szyku. Możemy je nosić z dżinsami rurkami, legginsami, grubymi rajstopami, do pracy i na imprezę. Dlatego większość z nas jeszcze długo z nich nie zrezygnuje. 

W sklepach znajdziemy coraz to ciekawsze wariacje tych butów: skórzane, zamszowe, poniżej lub wysoko za kostkę, peep toe, z ćwiekami i najróżniejszymi zdobieniami. Co jakiś czas projektanci prezentują jakąś nową wersję. Nina Ricci stworzyła czarne botki z owczej skóry o ciekawych obcasach przypominających sople lodu. Dodatkowo do obcasów przyczepiono po dwa lodowe gołąbki. Jest to niewątpliwie fason dla odważnych. Givenchy proponuje model typu peep toe o fakturze skóry anakondy. Cały tył buta ozdobiono ćwiekami, głównie w kształcie gwiazdek. 
Duet Dolce&Gabbana przygotował natomiast botki z żabotem w kolorze złota. 

Ciekawe modele możemy znaleźć także w sklepach z o wiele niższymi cenami. W Zarze znajdziemy kilka ciekawych par: zamszowe zdobione dziurkowatym wzorem, czarne skórzane peep toe z zamkiem z przodu albo delikatne beżowe. Oryginalne botki kupimy też w sklepach H&M, Bershka, Deichmann.