Na kacu, nie ogolony, nieumyty, nieświeży playboy...kto by pomyślał, że wszystko to jeszcze nie dawno najtrafniej charakteryzowało Borysa Szyca (31 l.). Aktor często spóźniał się na zdjęcia filmowe ponieważ dzień wcześniej imprezował do rana przy mocno nakrapianych imprezach w towarzystwie pięknych kobiet. Jednak żadna nie potrafiła go zmienić, uspokoić ani usidlić.

Wtedy pojawiła się Kaja Śródka (25 l.). Para poznała się ponad osiem lat temu na planie filmowym "Przedwiośnia". Jednak wtedy Borysa i Kaję nic nie połączyło. Dopiero w tym roku zaiskrzyło pomiędzy aktorami. Gwiazdor nawet na krok nie odstępuje swojej nowej ukochanej. Nie tylko przy niej przestał być amantem numer 1 na polskich salonach, ale również uspokoił swój temperament. Borys wcześniej nigdy nie zwracał uwagi na to jak wygląda. Jego błyskotliwość bowiem sprawiała, że i tak kobiety go uwielbiały. Kaja natomiast jest znana z bardzo dobrego stylu. To z jej pomocą Borys Szyc z przeciętnie ubranego mężczyzny stał się najlepiej wystylizowanym wśród aktorów. Oczywiście próg nie był wysoki, bowiem panowie w show-biznesie nie mają się zbytnio czym pochwalić. Szyc schował daleko w garderobie wyciągnięte koszule i obdarte spodnie, a coraz częściej widujemy go w schludnych T-shirtach w połączeniu z modnymi kapeluszami czy szalami. Świetnie wyglądał na festiwalu filmowym w Gdyni, gdzie był ubrany w czarny, satynowy, dopasowany garnitur.

Odkąd gwiazdor spotyka się z Kają, również zaczął odnosić coraz większe sukcesy zawodowe. Na wcześniej wymienionym festiwalu, aż cztery jego filmy były pokazywane. Krytycy żartobliwie nazywają go Festiwalem Szyca. Sam aktor mierzy wysoko, chce zajść daleko. W listopadzie leci do Los Angelas i Atlanty na spotkanie z Brucem Willisem i producentem jego najnowszego filmu. Miło jest widzieć zarówno w życiu, jak i w show-biznesie jak ludzie się zmieniają, przechodzą prawdziwe metamorfozy! Jak Wam się podoba nowy styl aktora?