Pomimo światowego kryzysu gospodarczego branże związane z segmentem Premium mają się dobrze. Oznacza to, że są klienci, którzy mogą sobie pozwolić na ekstrawagancję, ale i jednocześnie na luksus i wygodę. Bentley Mulsanne to samochód, który pełnymi garściami czerpie z tradycji…

Prawdopodobnie pomysł i projekt Mulsanne został oparty na innym modelu, 8-Litre, który był produkowany w latach 30. XX wieku. Oczywiście podobieństwo jest zaledwie symboliczne, gdyż doskonale wiemy, jak wielki postęp dokonał się przez te lata. Mulsanne ma być tradycyjnie wyglądającą luksusową limuzyną. Jak limuzyna, to oczywiście nadwozie typu sedan. Nie znajdziemy tu wielkich udziwnień, a raczej możemy się doszukiwać nawiązań do klasyki motoryzacji. Sylwetka tylnej części samochodów przywodzi na myśl samochody sprzed lat. W te klasyczne elementy zostanie jednak wpleciona nutka nowoczesnych technologii i designu.

Napędzać Mulsanne będzie silnik ośmiocylindrowy o pojemności 6.75 litra. W roku 2010 (w II połowie) pierwsze seryjne egzemplarze mają zjechać z taśm montażowych.