W tym roku dzień 1 maja na ulicach Warszawy świętowany będzie w nietypowy sposób. Zamiast wzywać lud pracujący, apelujemy: „batiary wszystkich narodów łączcie się!”. Kamanda Lwowska zaprasza na wyjątkowe święto, jakim jest Dzień Batiara. 
Dzień Batiara to święto ustanowione trzy lata temu przez władze Lwowa. Batiar to człowiek ulicy, urwis, łobuz o gołębim sercu - ktoś bez kogo Lwów nie był by Lwowem! Józef Wittlin w książce „Mój Lwów” pisał: „Jak gawrosz stanowił niegdyś typowy obraz ludzkiej fauny Paryża, tak najpospolitszym przedstawicielem człowieczej fauny Lwowa jest dziecko ulicy znane w całym cywilizowanym i niecywilizowanym świecie pod madziarską nazwą batiara”. Słowo „batiar” wywodzi się ponoć ze średniowiecza i pochodzi od węgierskiego „betyar” - oznacza „zuchwalca i wesołego mędrka”. Batiar żył pełnią życia, nie martwił się o jutro, uwodził kobiety i często wdawał się w bójki, bo awanturniczość wpisana była w jego naturę. Chłopaki lwowskiej ulicy „ud samego rania” wyprawiali „hece”. Nikt nie śmiał jednak nazwać ich chuliganami. Bo batiar kierował się swoistym kodeksem honorowym i kochał Lwów. Z wzajemnością. 
W Warszawie na sentymentalną podróż do starego Lwowa zaprasza restauracja Kamanda Lwowska, która specjalizuje się w kuchni kresowej. W karcie znaleźć można takie smakołyki jak pasztet z dzika, chabanina tatarska czy tatar z końskiej polędwicy. „Cała moja rodzina jest ze Lwowa. Kiedy tworzyłem Kamandę obiecałem sobie, że będzie to nie tylko restauracja ale i miejsce spotkań - miejsce, z którego nie chce się wychodzić, które wskrzesi tradycję długich biesiad, zamiłowania do rodzinnych zjazdów i gotowania. Lwów jest bardzo żywy w opowieściach mojej rodziny. Dzień Batiara jest świetną okazją do przypomnienia sobie i innym o tym pięknym mieście” – mówi Marcin Wachowicz, właściciel restauracji.

Świętowanie Dnia Batiara zacznie się 1 maja – wtedy na Nowym Świecie, Chmielnej i Foksal, przy której mieści się restauracja, pojawią się chłopaki ze Lwowa. Nie zabraknie także pucybuta, elegantki i malowniczej rikszy. Kamanda Lwowska zaprosiła do współpracy aktorów, którzy przygotowali happening prosto z lwowskiej ulicy. „Zapraszamy wszystkich do zabawy! Chcemy wtopić się w przestrzeń i porwać do zabawy przechodniów. Nie zdradzę wszystkiego, ale na warszawiaków czeka prawdziwa awantura batiarska i batiarskie świętowanie” – mówi Marcin Wędołowski, aktor.
Tego dnia na gości Kamandy czekać będzie specjalna lwowska zagrycha. Nie zabraknie także atrakcji dla dzieci – będą mogły spróbować pysznej lemoniady i przysmaków, którymi zajadały się ich rówieśnicy ponad 100 lat temu. Na najmłodszych czekać będzie także zabawa w gumę i klasy. 
Kamanda Lwowska zaprasza nie tylko 1 maja. Świętowanie będzie trwać przez cały miesiąc – w każdy czwartek, a więc 6, 13, 20 i 27 maja na gości restauracji czekają niespodzianki. Wieczory baciarskie, podczas których będzie można posłuchać gwary baciarskiej, starych piosenek i gawęd.  
„Starzy lwowiacy mówią, że prawdziwych batiarów już nie ma. Ja uważam, że batiar tkwi w każdym z nas” – podsumowuje Wachowicz. „Zapraszam wszystkich do zabawy!” – dodaje.

1 maja – Dzień Batiara
Majowe wieczory batiarskie – 6, 13, 20 i 27 maja o 19.00. 
Kamanda Lwowska, Foksal 10.

1 maja na gości Kamandy Lwowskiej na hasło: „W kibelek mamcia prażyć mecyje” (w garnuszku miła starsza pani gotuje smakołyki) czeka niespodzianka!