Plotka głosi, że właściciel po wybudowaniu popełnił samobójstwo a o spadek po nim do dzisiaj kłóci się cała rodzina. Futurystyczne osiedle, nigdy niezamieszkane, dziś opustoszałe i niszczejące robi niesamowite wrażenie.

Dzisiaj opuszczony kurort na niegdyś tętniącej życiem plaży w Baishawan (Zatoka Białego Piasku) jest opuszczonym świadectwem epoki modernizmu. Epoki, która wierzyła, że człowiek jest w stanie żyć w oderwaniu od kulturowych kontekstów.

Dziś wspaniałe budynki przywodzące na myśl kreskówkę o Jetsonach smętnie przyglądają się pustej plaży smaganej tajfunami. Paradoksalnie nowoczesny jak na tamte czasy kurort przegrał z zabobonem. Tajwańczycy wierzą bowiem, że duchy samobójców, a zwłaszcza topielców krążą wokół miejsca swojej śmierci, niosąc ze sobą gniew i chęć zemsty. Dlatego też unikają takich miejsc jak wspomniany kurort.

Źródło:

bryla_artykuly