14 października odbył się niezwykły pokaz Gosi Baczyńskiej. Niezwykłość pokazu nie dotyczyła jednak najważniejszego, jakby się mogło zdawać, elementu – ubrań, lecz samej oprawy wydarzenia. Projektantka chyba osiągnęła swój cel – w mediach pojawiło się wiele relacji z pokazu, opisujących „podwórko Baczyńskiej” (gdyż wydarzenie to miało miejsce na praskim podwórku właśnie), donoszących o występie Toli Szlagowskiej w roli modelki (tak, Toli, o której wizerunek dba teraz Maja Sablewska), wspomniano także niejednokrotnie o wielu gwiazdach przybyłych na pokaz.

Czytając te doniesienia ma się wrażenie, że piątkowym wydarzeniem miesiąca nie był pokaz, lecz ciekawe wydarzenie teatralne. Cały pokaz Baczyńskiej był dedykowany krótkometrażowemu filmowi animowanemu, „Tangu” z 1980 roku, Zbigniewa Rybczyńskiego. Podczas show rozbrzmiewała ścieżka dźwiękowa z filmu.

To wszystko jednak niewiele mówi nam o samej kolekcji, nazwanej Pre Collection 2012. Co tak naprawdę, poza ciekawą oprawą, pokazała nam Baczyńska? Projektantka skupiła i tym razem na swojej fascynacji latami 50-tymi, klimatami retro. W przytłaczającej choreografii udało się dojrzeć piękny motyw koronki, eleganckie, wręcz szkolne kołnierzyki, sukienki, które do złudzenia przypominały PRL-owskie… podomki i wzorzyste chustki na głowę. Baczyńskiej udało się jednak dodać do dobrze znanego klimatu lat 50-tych, 60-tych, coś od siebie, np. poprzez pokazanie ciekawej skórzanej sukienki. Można odetchnąć z ulgą Pre Collection 2012 to nie tylko nowatorski, twórczy (i jednak bardzo medialny) show, ale także inspirujące propozycje modowe.

Autor: Katarzyna Kałwak