O której z polskich gwiazd robiących karierę za granicą mówi się ostatnio najwięcej ? Oczywiście o Alicji Bachledzie - Curuś, a to za sprawą jej romansu z hollywoodzkim playboyem Colinem Farellem. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że już wkrótce aktorka urodzi ich wspólne dziecko. Okazuje się jednak, że to, czym eksycutje się cała Polska, w Stanach Zjednoczonych zdaje się nikogo nie interesować.

Jak donoszą media, większość Amerykanów nawet nie kojarzy aktualnej "dziewczyny" Farella. Fakt, w tym przypadku nietrudno o dezorientację - aktor - odkąd stał się popularny - spotykał się z ponad trzydziestoma kobietami. Na jego długiej liście figurują takie nazwiska, jak Demi Moore, Salma Hayek, Britney Spears, Robin Wright (żona Seana Penna), Lindsay Lohan i wiele innych. Związek z Bachledą Curuś nie jest pierwszym polskim akcentem w życiu miłosnym aktora - swego czasu spotykał się także z Joanną Krupą, mieszkającą w USA modelką, która aktualnie występuje w "Dancing with stars", amerykańskim "Tańcu z gwiazdami".

O romansie polskiej aktorki i Farrella mówi się w USA niewiele, a jeśli już to raczej z przymrużeniem oka. Alicja jest traktowana jako kolejna zdobycz i krótkotrwała miłostka aktora. Dziecko nie gwarantuje przecież stałego związku - Farrell już raz został ojcem i rozstał się z matką swojego syna. Czy tym razem będzie inaczej ?

Ponadto dość smutnym faktem jest to, że amerykańskie kina .. nie wyświetlają filmu "Ondine" z gwiazdorską parą w tle. To na planie tego projektu wybuchła namiętność między Colinem i Alicją. Amerykańscy dystrybutorzy nie okazują jednak zainteresowania obrazem. Film miał być przepustką do wielkiej kariery Curuś. Czy teraz może liczyć tylko na rozpoznawalność ze względu na romans z hollywoodzkim aktorem?