Cała masa słów, przekrzykiwania siebie nawzajem i do tego lekka mieszanka procentów alkoholowych. Spokojnie, to nie jest obraz wyciągnięty z horroru, to są po prostu babskie wieczory – przez mężczyzn często określane jako „sabaty czarownic”. Ciekawe dlaczego tak określają nasze, kobiece spotkania, kiedy sami, gdy się spotykają zachowują się gorzej niż my. Plotkarze.

Moje drogie zapewne zdarzyło wam się przesiedzieć pół nocy, bo tak wkręciły was tematy poruszane przez przyjaciółki. Wielokrotnie zastanawiałam się jaka jest tajemnica w tych spotkaniach. Niby nic, zwykłe rozmowy, trochę ploteczek, winko i nieprzespana noc gwarantowana. Wydaje się to tak normalne – dla nas kobiet. My potrafimy rozmawiać o wszystkim: modzie, urodzie, trendach, seksie, facetach, a także podzielić się swoimi problemami i osiągnięciami. Tak ekscytujące chwile, kiedy można zarezerwować sobie wolny wieczór są wyjątkowe. Każda wtedy chce zabłysnąć i urosnąć w oczach koleżanek. Jednak najważniejsze jest to, że nie ma tematów tabu, zazdrości i przedziwnej rywalizacji jak w pracy, szkole, czy jeszcze innym miejscu. Warto mieć zaufane grono przyjaciółek, na które wiesz, że zawsze możesz liczyć.

Na takich spotkaniach – „spotkaniach na szczycie” – opowiada się o najróżniejszych sprawach, ale to co na nich się robi przechodzi do historii, które kiedyś ujrzą światło dzienne, gdy już będą wnuki i my, jako babcie będziemy sprzedawać im najróżniejsze opowiastki. W takim towarzystwie nie można się nudzić. Są najróżniejsze sposoby aby urozmaicić takie wieczory. Wtedy przychodzą do głowy pomysły zorganizowania karaoke, pokazu mody, zabiegów upiększających i dlatego właśnie są to wieczory zarezerwowane tylko dla kobiet. Panom wstęp wzbroniony..