Stereotypy rządzą światem! Ilekroć na drodze widzimy kogoś jadącego za wolno, za szybko, zbyt ostrożnie, zbyt mało ostrożnie, wymuszającego pierwszeństwo i tym podobne – to na pewno „baba”. „Jeździsz jak baba” znaczy jeździsz źle, a kobieta za kółkiem nigdy nie budzi zaufania. Do niedawna kolejne badani i ankiety, a także obserwacja ruchu na polskich drogach broniły pań za kółkiem, dowodząc, że są o wiele lepszymi i bardziej świadomymi zagrożeń kierowcami. Statystyki dobitnie pokazywały, że kobiety jeżdżą ostrożniej, rozsądniej i wolniej, są bardziej przewidywalne. Jednak najnowsze badania są niepokojące. 

Obserwacje przeprowadzone przez firmę ubezpieczeniową RACV biją na alarm. Wynika z nich, że płeć piękna powoduje coraz więcej wypadków – w roku 2005 panie spowodowały około jedenastu procent mniej stłuczek niż mężczyźni, natomiast już w 2008. roku różnica ta wynosiła jedynie siedem procent. Podobno z miesiąca na miesiąc różnica wciąż maleje!

Pocieszający pozostaje fakt, że według tych samych badań to jednak mężczyźni powodują wciąż te najpoważniejsze kolizje, zwykle spowodowane niechęcią do zdejmowania nogi z gadu i brawurą. Panowie są byt pewni swego sposobu jazdy, uważając się za władców szos. Około siedemdziesięciu procent ankietowanych mężczyzn przyznało, że uważają swój sposób kierowania autem za bezbłędny, natomiast wśród pań taką opinię o sobie mała tylko niespełna połowa zapytanych. Mimo wszystko odsetek rośnie, a kobiety jeżdżą coraz odważniej i szybciej, często ponad swe umiejętności. Może czas oceniać je obiektywniej i jeździć z głową?