Gdy naczelna wyjeżdża na pokazy do Paryża czy to Mediolanu, dziewczyny, które pracują w redakcji natychmiastowo wkładają wygodniejsze buty najczęściej tenisówki, preferują luźne i sprane jeansy czując się wygodnie.

Ale czemu boją się swojej szefowej? Odpowiedź jest prosta. Gdyby wasza pracodawczyni była najbardziej wpływową kobietą na świecie i gdyby była perfekcjonistką oraz miała najważniejszą funkcję w branży dziennikarskiej w dziale MODA, to wtedy balibyście się o swoje stołki jak i bylibyście zobligowani do wypełniania jej rozkazów. 

A co jeśli bunt jest w nas? I nie dajemy sobą pomiatać? Odpowiedź jest prosta. Tysiące osób zabiłoby się za możliwość pracy na naszym stanowisku. Dlatego dziennikarze jak i pracownicy redakcji Vogue to sztab najlepszych osób, gotowych na prawdziwe poświęcenia. 

Wszystko po to, by Anna Wintour była ukontentowana (choć nigdy nie jest!). Jako uosobienie elegancji oraz redaktorka kobiecego pisma, każdy ją szanuje i liczy się z jej zdaniem. Gdy Anna pojawia się na pokazach goście jak i sami projektanci cierpliwie czekają, aby dopiero po jej przybyciu zacząć fashion show. Luksusowe, bajecznie kolorowe czasopismo Vogue to tzw. Biblia mody. To ona jest wyznacznikiem nadchodzących trendów.

Zaś jego redaktorka Madame Wintour obraca się w świecie, który nie ma nic wspólnego z życia przeciętnej Amerykanki. Podróżuje prywatnymi samolotami i chodzi w szpilkach ze skóry węża od Gucciego. Torby od Versace zmienia codziennie a jeansy od Armaniego traktuje jako stare i wytarte spodnie do sprzątania domu. Jednak to ona stworzyła magazyn, który czytują miliony kobiet na całym świecie.