Już od kilku tygodni w każdą niedzielę spora część narodu zasiada przed telewizorami. Powód ? Pasjonujemy się tanecznymi zmaganiami rodzimych gwiazd na parkiecie TVN-owskiego show "Taniec z gwiazdami". Po sześciu odcinkach nie jest już tajemnicą, że - przynajmniej na razie - głównymi pretendentkami do zgarnięcia najwyższego trofeum są Natasza Urbańska i Anna Mucha. Dziewczyny idą niemal łeb w łeb i praktycznie wymieniają się tylko z tygodnia na tydzień miejscami na podium. Która z nich jest lepsza technicznie i która zaskarbiła sobie większą przychylność widzów ?

Udział Nataszy Urbańskiej, wieloletniej podopiecznej (a obecnie i żony) Janusza Józefowicza w "Tańcu" zelektryzował opinię publiczną. Jedni cieszyli się, że zobaczą piękną Nataszę wijącą się na parkiecie, inni byli zbulwersowani faktem, że profesjonalna tancerka, była mistrzyni Warszawy w gimnastyce artystycznej, staje do walki z amatorami. Trudno nie zgodzić się z faktem, że Natasza miała na starcie przewagę nad rywalami. Jest fenomenalnie wręcz rozciągnięta, więc szpagaty i gwiazdy, które przerażają resztę uczestników show, nie robią na niej większego wrażenia. Jednak każdy, kto choć trochę zna się na tańcu zdaje sobie sprawę z tego, że taniec estradowy, w którym od lat realizuje się Natasza, i taniec towarzyski to dwie zupełnie różne rzeczy. Nie można więc powiedzieć, że Urbańska występuje w programie jako profesjonalistka.

Po Annie Musze w zasadzie nikt nie spodziewał się większego talentu, zwłaszcza po jej popisach wokalnych w konkurencyjnym polsatowskim "Jak oni śpiewają". Aktorka zaskoczyła chyba nawet samą siebie. Okazało się bowiem, że tańczy rytmicznie, dobrze technicznie, po prostu .. świetnie. Widać, że utrata kilogramów dodała jej wigoru i pewności siebie, o czym przekonujemy się, oglądając jej niedzielne występy. Na korzyść aktorki przemawia fakt, że wcześniej nie miała z tańcem (pod żadną postacią) nic wspólnego. Jej fani to podkreślają i .. wysyłają setki SMSów z poparciem dla swojej faworytki. W Internecie pojawiły się wprawdzie plotki sugerujące, że Mucha i jej partner Rafał Maserak zaczęli trenować wcześniej niż reszta par, jednak wydają się one niezbyt wiarygodne. TVN jako jedna z najpopularniejszych stacji TV w Polsce nie pozwoliłby sobie raczej na takie poczynania, które - gdyby ujrzały światło dzienne - zakończyłyby się nie lada skandalem, rozbieranym na czynniki pierwsze przez miliony Polaków.

Przed jurorami i widzami duże wyzwanie. Zarówno Natasza jak i Anka tańczą rewelacyjnie. Każda z nich ma swoje atuty - Natasza wygląda w tańcu po prostu zjawiskowo, ma perfekcyjne poczucie rytmu i ciało, które nie dość,że pięknie się prezentuje, to jest również rozciągnięte niemal do granic. Atutem Muchy jest bez wątpienia fakt, że przyszła ona do programu bez wcześniejszego przygotowania i na ekranach naszych telewizorów rozwija się jako tancerka w tempie niemal ekspresowym. Czy jedna z nich wygra program ? A jeśli tak, to która ? Na odpowiedzi na te pytania musimy jeszcze trochę poczekać. Jedno jest pewne.Kolejne odcinki show będą coraz bardziej ekscytujące