Niełatwo jest zostać aniołkiem Victoria’s Secret! Aby móc paradować w bieliźnie podczas pokazu kolekcji tej firmy, który co roku ogląda ok. 8 milionów ludzi, ładna buzia i dobra przemiana materii nie wystarczą. Przygotowania modelek do pokazu przypominają treningi wyczynowych sportowców, mimo że marka promuje wizerunek sylwetki w stylu lat 80. Ciało aniołków musi prezentować się idealnie, bo w bieliźnie, która częściej odkrywa, niż zakrywa, niczego się nie ukryje. Szczegóły swoich przygotowań zdradziła ostatnio Adriana Lima – jedna z najbardziej znanych twarzy tej firmy.

Lima, w przeciwieństwie do większości modelek udzielających wywiadów, nie wmawia dziennikarzom, że je to, na co tylko ma ochotę. Otwarcie i szczerze opowiada o tym, w jaki sposób pracuje nad swoim ciałem. Modelka zaczyna codzienny trening z osobistym trenerem już w sierpniu, a na trzy tygodnie przed pokazem zwiększa częstotliwość sesji do dwóch dziennie. Skacze na skakance, uprawia boks, podnosi ciężary. Ale nie tylko. Widuje się również z dietetykiem, który mierzy jej masę mięśniową, objętość tkanki tłuszczowej i zawartość wody w organizmie. Sięga po proteinowe koktajle, witaminy i suplementy diety, które mają dodać jej energii podczas treningów. Nie obejdzie się również bez picia wody – prawie 4 litry dziennie!

W ciągu 9 dni bezpośrednio poprzedzających pokaz Adriana przyjmuje tylko proteinowe koktajle, które zawierają jaja w proszku. Na dwa dni przed pokazem porzuca 4 litry wody na rzecz 'normalnej' dawki. A przez ostatnie 12 godzin przed samym wydarzeniem odstawia wszelkie płyny. Dzięki temu, jak twierdzi, można zgubić jeszcze nawet do 4 kilogramów!

Autor: Marta Kowalczyk