Zwykły drewniany domek ogrodowy (taki w którym zwykliśmy trzymać stare rowery, szpadle, ususzone pająki i inne atrakcje) robi furorę w Wielkiej Brytanii. Tylko, że w wersji de luxe, czyli z prądem, internetem i bez gratów. No i nazywa się go trochę inaczej ? już nie domek ogrodowy, a biuro czy gabinet. Krótko mówiąc, Anglicy znaleźli świetny sposób, żeby pracować z dala od rodzinnego harmideru i w miarę komfortowych warunkach. Wybór projektów i kolorów na www.gardenlodges.co.uk/home jest ogromny. W dodatku cała impreza nie wymaga zbyt wiele wysiłku ? za jakieś 5000 funtów w jeden dzień, bez konieczności załatwiania zgody na budowę i innych papierków masz całkiem nowy gabinet i możliwość odsperarowania się od świata. Kuszące, prawda?