Angelina Jolie jest jedną z najpiękniejszych kobiet. Od lat jest uznawana przez mężczyzn za  symbol seksualności. Aktorka oprócz pracy przy filmach, jest pełnoetatową mamą szóstki dzieci. Aneglina często podkreśla swoją naturalność. Jednak widać, że moda na botoks dotknęła i ją.

Każdego poranka aktorka poświęca minimum godzinę na pielęgnację urody, choć nie przyznaje się do tego publicznie.

- Status najpiękniejszej to ogromna presja, a Angelina chce sprostać wymaganiom - tłumaczy przyjaciel gwiazdy. - Robi wszystko, aby ludzie myśleli, że w ogóle nie spędza czasu przed lustrem, gdy tak naprawdę wytrwale pielęgnuje swą cerę i ciało. Nie ma kremu przeciwzmarszczkowego, którego nie chciałaby wypróbować.

Mając tyle dzieci myślałam, że w ogóle nie ma czasu na pielęgnacje swej skóry. Ciekawe skąd  bierze aż godzinę na kremowanie się?! A może z dziećmi wsytępuje tylko na zdjęciach poza domem?