Wczoraj światem show biznesu wstrząsnęła tragiczna wiadomość Alexander Mcqueen popełnił samobójstwo. Tak naprawdę nie wiemy co kierowało projektantem do dokonania takie czynu. Jedno jest pewne jakaś część świata mody wraz z jego śmiercią przestała istnieć. Alexander był na pewno jednostką wybitną, która zaskakiwała nas swoimi futurystycznymi projektantami. Szczególnie gwiazdy kochały ubierać jego kreacje. Przodowniczką była oczywiście Sarah Jessica Parker, która od zawsze lubiła eksperymentować ze swoim stylem. Na premierze filmu Seks w wielkim mieście pojawiła się w eleganckiej kreacji w kolorze delikatnej zieleni. Sama sukienka niczym szczególnym się nie wyróżniała. Największą dekoracją był nietuzinkowy kapelusik. Z kolei na złotych globach 2010 gwiazdy również pojawiły się w kreacjach od Alexandra Mcqueena.

Sandra Bullock wystąpiła w eleganckiej granatowej sukni, która jak na możliwości Pana Mcqueena była tak naprawdę skromna. Z kolei Anna Paquin wystąpiła w krótkiej sukience, która nie była ani elegancka anie wykonana z ciekawego materiału. Swoją kolorystką przypominała skórę węża bądź innego gada. W tym wypadku kolekcja nie prezentowała się najciekawiej. Jednak kolekcje na rok 2010 wiosnę/lato zapowiadały się niezwykle futurystycznie i ciekawie. Wszystko za sprawą butów, o których zrobiło się bardzo głośno. Tak naprawdę ciężko je nazwać butami- raczej jakimś tworem, w którym wydaje się, że ciężko się porusza. Jednakże kolekcja Alexandra przypadłą do gustu wszystkim krytykom jako jedyna w swoim rodzaju i nie powtarzalna. A Wy co myślicie o twórczości Alexandra czy był dla Was jednostką wybitną?