„Alicję w Krainie Czarów” znają chyba wszyscy – czy to dzięki lekturze książki, czy też obejrzeniu jednej z wielu filmowych adaptacji. Większość z nas ma jakieś wspomnienia z dzieciństwa związane z Alicją, każdemu z czymś się kojarzy. Jakie wspomnienia z przygotowania do roli Alicji i Szalonego Kapelusznika mają Mia Wasikowska i Johnny Depp?
Jak twierdzi Johnny Depp, odtwórca roli Szalonego Kapelusznika w najnowszej, wyreżyserowanej przez Tima Burtona filmowej wersji tej ponadczasowej opowieści, większość ludzi kojarzy postacie z „Alicji”, nawet jeśli osobiście nigdy nie zapoznali się z książką... Sam aktor pamięta jeszcze, jak w dzieciństwie czytał skrócone wydania tej bajki i jak zafascynowała go pierwsza, animowana wersja Disneya z 1951 roku. Ale ponieważ disneyowska historia była tak epizodyczna i abstrakcyjna, najbardziej utkwiły mi w głowie właśnie te postacie. To niesamowite, że nawet Ci, którzy nie czytali książki, lub oglądali tylko pobieżnie film, znają wszystkich bohaterów! – mówi Depp. 
Zarówno Depp, jak i odtwórczyni roli tytułowej, Mia Wasikowska, z ogromnym zaangażowaniem przygotowywali się do swoich ról. Dla Deppa fascynującym elementem całego procesu było przygotowanie merytoryczne i wizualne.

Pierwsze pomysły związane z wyglądem mojego bohatera pochodziły prosto z książki. Im dłużej zastanawiałem się nad swoją rolą, tym więcej pojawiało się pytań, na które nie znajdywałem w niej odpowiedzi. Sam więc zacząłem szukać informacji o kapelusznikach. Okazało się, że jest coś takiego jak „choroba kapeluszników”. Do klejenia kapeluszy używano kiedyś bardzo toksycznej substancji, która zawierała mnóstwo rtęci, co często kończyło się zatruciem. Takie zatrucie objawiało się na wiele różnych sposobów. U niektórych rozwijało się coś w stylu syndromu Tourette'a [zaburzenie neurologiczne charakteryzujące się występowaniem licznych tików motorycznych i werbalnych – przyp. tłum.], niektórzy cierpieli na zaburzenia osobowości... innych dopadała swoista depresja. Substancja, której używali, miała pomarańczowy odcień i stąd właśnie wzięły się wszystkie pomarańczowe akcenty w wyglądzie Szalonego Kapelusznika. Co do mojego podejścia do bohatera, starałem się odnaleźć w nim najbardziej ekstremalne strony osobowości - w jednej chwili ogarnia cię autentyczna furia, za moment wpadasz w jakiś przerażający korkociąg strachu, a potem z kolei stajesz się wyjątkowo beztroski. Takie zachowania starałem się wydobyć z bohatera na każdym kroku.
Mia tak wspomina przygotowywania do tytułowej roli:
Moje przygotowania opierały się na czytaniu książek o Alicji, opracowań na ich temat, i oglądaniu fotografii Lewisa Carrolla, czy kolekcjonowaniu ilustracji autorstwa wszystkich możliwych grafików. Mimo iż bohaterka z książek stanowiła podstawę postaci, którą grałam, tak naprawdę chcieliśmy zgłębić „starszą stronę” osobowości Alicji.

Być może właśnie dlatego Tim Burton nie miał wątpliwości co do wyboru odpowiedniej Alicji: 
Przeprowadzaliśmy szeroko zakrojone poszukiwania, ale bardzo szybko stało się całkiem jasne, że Mia jest idealna do tej roli. Miała coś w sobie i podobał mi się fakt, że rzadko widywaliśmy ją przedtem na ekranie. Była młodą osobą, ale z duszą osoby starszej. Czułem, że to było coś, czego nie miała żadna wcześniejsza Alicja – powiedział reżyser.
Współpraca Burtona z Deppem wydawała się natomiast czymś oczywistym. W końcu panowie spotkali się na zawodowej drodze już siedem razy! Johnny Depp wspomina: 
Poznaliśmy się ze 20 lat temu na planie „Edwarda Nożycorękiego”. Miałem ogromne szczęście, że zdecydował się obsadzić mnie w tym filmie. I niesamowite jest to, że z punktu widzenia samego procesu pracy, od tamtej pory nic się nie zmieniło. Zawsze świetnie rozumieliśmy się bez słów – jego jeden gest czy wyraz twarzy wystarczy, abym wiedział, co chce powiedzieć.
Ważnym elementem przygotowywania się aktorów do roli był akcent. Co uważniejsi widzowie z pewnością zauważyli, że Kapelusznik momentami używa silnego szkockiego akcentu. 
Szalony Kapelusznik jest zlepkiem wielu różnych postaci, a w konsekwencji powinien prezentować skrajne strony ich osobowości. Stąd pomysł na wtrącanie szkockiego akcentu – powiedział Johnny Depp.

Z kolei wychowana w Australii Mia Wasikowska musiała nauczyć się do roli akcentu brytyjskiego. Aktorka tak wspomina przygotowania: 
Miałam lekcję z nauczycielem dialektu i od tamtej pory ten akcent wydawał mi się naturalny. Kiedy zaczynam grać postać, która mówi z akcentem, później nie mogę już jej sobie wyobrazić bez niego. Nawet gdy czytałam skrypt, w mojej głowie brzmiał brytyjski akcent. Po jakimś czasie to stało się naturalne. Nie słuchałam kaset. W Australii emitowanych jest dużo brytyjskich filmów, więc dorastamy, słuchając tego i naśladowanie akcentu nie było dla mnie aż takie trudne.
Więcej na temat kulisów powstawania „Alicji w Krainie Czarów” można dowiedzieć się z materiałów dodatkowych, będących częścią wydania filmu na Blu-ray oraz DVD. Na płycie oprócz filmu dostępne są trzy dodatki specjalne: Gdzie jest Alicja, Szalony Kapelusznik oraz Efektowna Kraina Czarów. Zapoznanie się z nimi pozwoli widzom na głębsze zajrzenie do słynnej „króliczej nory” i odkrycie tajemnic Krainy Czarów oraz jej najważniejszych mieszkańców. Dzięki tym ekskluzywnym materiałom fani będą mogli poznać sekrety świata Szalonego Kapelusznika oraz samej transformacji Johnny'ego Deppa, zrozumieć wizję Tima Burtona dotyczącą filmu i jego bohaterów, a także przekonać się, jakie efekty specjalne wykorzystano, by Alicja kurczyła się i rosła.

Cena 54,99 zł za DVD i 99,99 zł Blu-ray.