Nieustanny pośpiech wymusza na nas maksymalne i jak najbardziej efektywne wykorzystanie czasu. Współczesny świat nie jest miejscem dla niezdecydowanych i spowolnionych mięczaków. Ten kierunek rozwojowy daje się zauważyć również wśród internautów oraz języka, jakim się posługują. Coraz częściej bowiem zastępują oni standardowe wypowiedzi ich skróconymi, polsko lub anglojęzycznymi wersjami, aby tylko zyskać na czasie i przekazać jak najwięcej treści w ułamku sekundy.

Akronimy, bo o nich mowa, to słowa powstałe przez złożenie w całość pierwszych liter konkretnego wyrażenia. Pierwotna przyczyna skracania słów w sieci wynikała z niedostatecznej przepustowości łączy, jednak ze względu na postępującą wciąż technologizację cyberprzestrzeni problem ten faktycznie przestał istnieć. Na jego miejsce pojawiło się jednak kilka innych. Internautów zaczęły irytować zbyt długie wypowiedzi czy nawet używanie pojedynczych, skomplikowanych słów i stąd wyniknęła potrzeba jak najbardziej zaawanowanego ułatwienia sobie życie. Zapragnęli stworzyć swój własny, lepszy język, który będzie umożliwiał im danie upustu swojemu lenistwu i jeszcze szybszą komunikację w sieci.

Ale nie tylko. Używanie akronimów stało się wyznacznikiem sieciowej nobilitacji. Osoba potrafiąca rozszyfrować enigmatyczny kod nowych skrótowców to rasowy internauta, który świetnie orientuje się w zasobach Internetu i który jest w stanie bez najmniejszeg problemu zdemaskować internetowego nowicjusza. 

Akronimów jest tak wiele, że nie sposób znać je wszystkie na pamięć. Mało tego – wciąż pojawiają się nowe i zalewają portale społecznościowe i fora internetowe silnym strumieniem. Fala tego strumienia jest czasami tak nieprzewidywalna, że zamiast usprawniać komunikację internetową znacząco ją utrudnia poprzez nadmierne, zbyt częste i czasami nieadekwatne do konkekstu stosowanie skrótów. Lektura wypowiedzi staje się trudna, jeżeli co drugie nasze słowo to akronim.

Do najpopularniejszych wyrażeń tego typu należą bez wątpienia IMHO (In My Humble Opinion), ASAP (As Soon As Possible), 4U (For You), AFAIK (As Far As I Know) czy BTW (By The Way). Wyglądają nowocześnie, profesjonalnie i chyba głównie o to chodzi używającym ich osobom. Co za tym idzie można odnieść silne wrażenie, że wymyślanie nowych akronimów stanowi świetną rozrywkę dla internautów. Wiele skrótów tworzonych jest po to, aby tylko być, a już niekoniecznie po to, aby faktycznie ich używać