Martwi mnie przyszłość Polski. Centrum współczesnego świata to Dolina Krzemowa. Istotne ośrodki innowacji znajdują się w Niemczech i Azji.

W Polsce po raz kolejny rozbrzmiewa Wyspiański z odwiecznym "Miałeś chamie złoty róg...".

Zamiast koncentrować się na rozwijaniu innowacji bawimy się w rekonstrukcje historyczne. Zamiast rozwijać innowacyjne źródła energii, niszczymy wiatraki. Reindustrializacja dla obecnie rządzących oznacza powrót do XIX-wieku, a biznes kojarzy się z "Lalką" Prusa. Nowy PRL w którym żyjemy w coraz mniejszym stopniu sprzyja kreatywności i przedsiębiorczości.

W tym samym czasie powstają niezwykle projekty.

Elon Musk planuje kolonizację Marsa i zarabia na biznesie kosmicznym, samochody elektryczne stają się jedynymi pożądanymi, a przesyłki dostarzają drony.

Przykładem rozwijania starych technologii w służbie przyszłości jest Airlander 10. To odkupiony od armii USA projekt hybrydy sterowca i samolotu.

Oryginalny statek powietrzny rozwija pewna brytyjska firma. Pierwszy lot odbył się na lotnisku w Cardington, zlokalizowanym w centralnej Anglii.

Brytyjczycy dostrzegają potencjał pojazdu związany z rynkiem przewozu towarów wielkogabarytowych.

Airlander osiąga maksymalną prędkość 148 km / h. Napełniony helem może pozostawać w powietrzu przez ponad dwa tygodnie o ile na pokładzie nie znajduje się załoga.

Całość napędzają cztery silniki. Wnętrze mieści 38 000 m3 helu.

To ekologiczny i innowacyjny koncept, który rozwija starą technologię w nowej formule. Przypomnijmy, że silniki elektryczne to również technologia rodem z XIX wieku, która dopiero teraz przeżywa swój renesans.

Bezpieczne, nowoczesne sterowce to pojazdy przyszłości. Rekomendacja trendz.pl