Sprawa agenta Tomasza jest jednym z najgłośniejszych tematów ostatnio w mediach. Ujawnione przez TVN zdjęcia agenta Tomasza i relacja Weroniki Marczuk-Pazury o kulisach działania funkcjonariusza CBA zwróciły na niego uwagę. Nasz polski James Bond przez ostatnie tygodnie jest opisywany w każdych mediach.

To agent Tomasz ma „wybielane zęby, ładnie pachnie i jest zawsze czysty” według Beaty Sawickiej, która przyjęła łapówkę od przystojnego kochanka. Pani Beata również przyznała, że recytowała jemu Asnyka. Jak słusznie zauważona, to musiał być „podstawiony facet, skoro wytrzymywał takie rzeczy”.

Kolejną zdobyczą Tomka była Weronika Marczuk Pazura, była striptizerka, a teraz podupadająca gwiazda TVNu. Weronika Pazura próbuje się bronić tylko jak może. Pazura najpierw twierdziła, że myślała, że w torebce, którą dostała (jako łapówkę) są perfumy, a teraz wyznała, że wiedziała, że miały być w niej pieniądze. „Maślane oczy Tomasza” jednak jak uważa wrażenia na niej nie zrobiły. Jednak kasa już tak. Weronika od przekroczenia granicy z Ukrainy do Polski od razu wydawała się podejrzana. Próbowała kłamać kiedy tylko była taka potrzeba. Na zdjęciu zrobionym sprzed lat w night-clubie gdzie pokazuje swoje białe majtki próbowała wszystkim wmówić, że to pokaz grupy baletowej.

W show-biznesie brakuje ludzi uczciwych. Jedni kradną – Weronika, a drudzy uciekają z miejsca wypadku, który spowodowali po pianemu – Stockinger. Potrzebni nam są tacy ludzie jak Tomasz, młodzi, przystojni, inteligentni i uczciwy!