I chyba nie jestem w tym osamotniona. Dzielę uzależnienie z milionami kobiet na całym świecie. Które z podobną tęsknotą i pożądaniem spoglądają na nową kolekcję Manolo…
A jest na co patrzeć. Dla wielu tego typu (i w tych cenach) buty to ekstrawagancja, na którą nie należy sobie pozwalać. Ja myślę inaczej…  Szczególnie mając przed oczami coś takiego jak Manolo Blahnik sezon wiosna-lato 2009.
Niebotycznie wysokie (jak zwykle u Blahnika), zachwycająca linia i fantastyczne kolory. Niektóre modele są lekko zdobione, inne zupełnie gładkie. Każda para jednak ma w sobie niepowtarzalny urok i rozkoszny czar luksusu.
Nikt nie robi takich butów jak Manolo Blahnik, nikt nie ma tak niesamowitego wyczucia trendów, a przy tym nikt nie potrafi tak jak on zachowywać nutkę innowacyjnej oryginalności.
W Polsce możemy wykorzystać sieciowe substytuty- buty o podobnym kształcie stworzyła w ostatniej kolekcji Zara i Reserved.