Kate Moss to ikona naszych czasów. Nie tylko uważana jest za topową modelkę, wyrocznię trendów, to na dodatek projektuje ubrania dla Topshop, które kupują miliony dziewcząt na całym świecie.
Niestety Kate ma również ciemną stronę. Znana jest z awanturniczego charakteru i uzależnień, szczególnie od narkotyków i alkoholu.
Jednak od czasu, gdy poznała Jamiego Hinca, gitarzystę grupy The Kills, sporo w jej życiu się zmieniło. Modelka nie tylko się uspokoiła, to również wydoroślała. Kiedy w mediach było coraz głośniej o spekulacjach na temat rozpadu związku, para postanowiła się zaręczyć.
Hince wczoraj wylądował na jednej z karaibskich wysp, na której odpoczywała modelka. Muzyk specjalnie wybrał ten dzień, bowiem właśnie wtedy Kate obchodziła swoje 36 urodziny.

“Zupełnie się tego nie spodziewała - mówi przyjaciel gwiazdy. Jamie uprzedził ją jedynie, że wybiera się w odwiedziny do kurortu, w którym spędzała wakacje. Celowo wybrał dzień urodzin. Od ostatniego razu długo się nie widzieli i tęsknili bardzo za sobą. Kate i Jamie są gotowi na poważną zmianę. Mieszkają razem, a zaręczyny to kolejny etap stabilizacji.”

Para od jakiegoś czasu mieszka z sobą, teraz postanowili pójść krok dalej. Czy rzeczywiście Kate podejdzie do ślubnego kobierca? A może w ostatnim momencie się wystraszy?
Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że w tym roku przed ołtarzem zobaczymy Dodę i Nergala, Alicję Bachlędę Curuś i Colina Farrella, Anię Muchę i chłopaka oraz Kate Moss i Jamiego Hinca.