A może by tak zmienić perfumy? Z nieco ciężkich, zimowych przerzucić się na coś lekkiego i odświeżającego?
Coś, co doskonale skomponuje się z pierwszymi promykami słońca i zazieleniającymi się roślinami.
Taki jest właśnie zapach Sisley. A właściwie trzy zapachy: 1, 2, 3.
Numer jeden to połączenie kwiatów i zielonej herbaty. Numer dwa to niebanalny związek przypraw i irysów wodnych. Numer trzy to cytrusy i wanilia.
Luksusowo, ożywczo i promiennie.
W sam raz na wiosnę!