Wyjazd do Sommer Residence odkładałem od kilku miesięcy. Zawsze znajdował się powód, aby wybrać inny hotel lub centrum saunowe.

Zamiast do Kuniowa pod Kluczborkiem jeździłem wraz z moją piękniejszą połową do Pałacu Saturna, Piwnicznej czy Hotelu Odyssey.

W końcu pojawiła się okazja, aby trafić na Opolszczyznę. Oczywistą lokalizacją wydawało się nowe centrum saunowe wraz z hotelem.

Jechaliśmy autostradą A4 z Katowic. Trasa z Opola do Kuniowa zajęła nam 20 minut.

Na miejscu zastał nas obiekt, który nie wzbudził naszego entuzjazmu. Dość kiczowata elewacja, chłodne wnętrza i czystość.

Przygodę z hotelem rozpoczęliśmy od zjedzenia fenomenalnego żurku, znakomitego pstrąga i tradycyjnie śląskiej rolady. Całość smakowała znakomicie i nie udawała niczego ponad dobrą, lokalną kuchnię.

Przechodząc bezpłciowym korytarzem do pokoju, odczuwaliśmy estetyczny kryzys. Nie wygląda to designersko. Sam pokój oferuje jednak wszystko co niezbędne. Płaski TV, czajnik i nowoczesna łazienka oraz wygodne łóżko. Całości brakuje spójności wizualnej i ręki architekta wnętrz.

Po krótkim wypoczynku udaliśmy się do centrum saunowego.

Tutaj nastąpiło totalne zaskoczenie.

Przywitała nas spora przestrzeń z designerskim kominkiem w centrum.

Nawet metaloplastyka i kolumny nie raziły.

Nad całością dominuje drewno i klimat eko trendów.

W tle elektroniczna muzyka relaksacyjna i odgłosy sączących znakomite belgijskie piwo saunowiczów.

Nie zdążyliśmy na seans wykonywany przez reprezentantkę płci pięknej.

Trafiliśmy po kolei do saun: fińskiej, orientalnej, ruskiej bani, parowej i kamiennej.

Każda jest swoistym dziełem sztuki. Zachwyca formą i przestrzenią. Od strony saunowej nastąpiła detronizacja króla, czyli Pałacu Saturna.

W ośrodku brakuje jednak kamiennych, podgrzewanych leżanek, na których można wypoczywać. To spory brak, który częściowo kompensują zewnętrzny basen i dwa jacuzzi (wewnętrzne i na zewnątrz).

Seanse prowadzone przez saunamajstra były dla mnie zbyt intensywne. Od strony technicznej mocno przeciętne. Należy je pochwalić za zapachy i zganić za bardzo zły dobór muzyki. Disco Polo po kultowym utworze Magnetic Fields, którego autorem jest mistrz Jean Michel Jarre to spore nadużycie.

Najlepsze sauny w Polsce i klimat ekologii. Możliwość osiągnięcia stanu relaksu totalnego i luźne podejście do strefy ciszy. Prawidłowe zasady saunowania i zbyt przeciętny design przestrzeni hotelowej.

Mimo wszystko to od teraz najlepszy ośrodek saunowy w Polsce. Miejsce z ogromnym potencjałem, w którym należy dopracować detale.

Brakuje zapachów SPA od samego wejścia czy motywów eko w wystroju wnętrz.

Niezależnie od pewnych braków totalna rekomendacja trendz.pl i nowy punkt obowiązkowy na saunowej mapie Polski.