Guinness zdaje się życzyć nam, aby dobre chwile trwały w nieskończoność. Chciałby też, abyśmy je dzielili w miarę możliwości z przyjaciółmi. Jednak ta definicja dzielenia dobrych chwil z innymi, wydaje się nam zbyt daleko idąca.

Nowy, wirusowy przekaz piwnego potentata zakłada, że dzielić możemy się piwem, ale także piękną kobietą, której ciało wykorzystamy przy okazji jako stół. Gdzieś przecież trzeba postawić piwo!

Z pewnością reklama jest conajmniej nieprzyzwoita. Czy myślicie, że jest także mocno seksistowska? Czekam na wasze opinie w komentarzach!

Guinness - Dziel się! - reklama