W " Womanizer" widzimy starą dobrą Brit. Piosenkarka w video przedziera się między rolami. Najpierw robi kwadratowe jajka, a później staje się seksowną pracownicą. Między tymi scenami Brit występuje nago w saunie. Oglądając to, nasuwa mi się na myśl teledysk Dody. Wiadomo, że to nierealne by amerykańska gwiazdorka skopiowała po Dorocie. Jednak taniec, która wykonuje sekretarka przypomina scenę z „Nie Daj Się”.
Piosenka jest przeciętna. Nie mam wątpliwości, że będzie leciało non stop w RMF czy Zet. Jednak nie jest to absolutnie wyrafinowany poziom. Staram się ją polubić, lecz cały czas tylko słyszę w uszach "woominzah, wommanizah, woomanizah”….
Obejrzyjcie teledyski obu artystek i sami zadecydujcie, która lepsza. Wersja Dody czy Brit
Oczywiście bez wątpliwości facet panny Spears jest lepszy!