Śmierć króla muzyki pop zakończyła pewien etap w światowej muzyce. Jednak nie oznacza to, że obecnie na rynku nie ma ciekawych twórców. Zawsze po śmierci wielkiej postaci następuje swoiste katharsis- oczyszczenie a tym samym pojawienie się czegoś zupełnie nowego. Rynek muzyczny jest bardzo chłonny i coraz częściej możemy znaleźć ciekawych niezależnych młodych twórców. Jednym z nich jest La Roux. Połączenie muzyki elektronicznej z intrygującym wokalem daje bardzo ciekawy efekt. Chociaż w Polsce mało osób kojarzy La Roux to jednak jej płyta jest już dostępna w dobrych salonach muzycznych.  Dla osób ceniących raczej brzmienia bardziej rockowe polecamy Florence and The Machine.  Jest to zespół również z Wielkiej Brytanii, który staje się równie popularny jak La Roux. Połączenie klimatów Indie z ciekawym wokalem w niektórych piosenkach może przekonać. Jednak La Roux swoim wyciem oraz ciekawymi połączeniami muzyki elektronicznej bardziej przypadła mi do gustu. Z drugiej strony Florence and The Machine ma dużo bardziej ciekawe klipy nawiązujące do klimatów cyrkowo- cygańskich, a ty samym do okresu ‘’dzieci kwiatów’’. Mnie osobiście podoba się kawałek Dog Days, który ma klip z ciekawymi ujęciami.

Florence and the Machine jest na pewno ciekawe ale wielbicieli muzyki nowoczesnej może nie przekonać. Posłuchajcie i oceńcie sami co jest bardziej w Waszym klimacie La Roux czy Florence and The Machine