W klubie Utopia, w którym co piątek jest megagorąco nie tylko dlatego, że słabo z klimatyzacją i każda impreza kończy się koło 6 nad ranem, bawiliśmy się wczoraj przy muzyce z najnowszej płyty gwiazdy-ikony lat 80. Kto nie pamięta ówczesnych hitów „Girls Wanna Have Fun” i „True Colors” raz dwa na yoytube ewentualnie do Radia Zet, które pomiędzy Wilkami a Bajmem gra naprawdę wielkie przeboje!

Piosenką „Girls...” Cyndi zadebiutowała wtedy, kiedy Madonna też przymierzała się do wydania pierwszej płyty. Obie momentalnie stały się ikonami gejowskiego Nowego Jorku – Madonna dlatego, że lubiła prowokować, a Cyndi, bo jest lesbijką i uroczo bawi się campem.

Najnowsza płyta „Bring Ya To The Brink” to zestaw dwunastu tanecznych melodii, nad którymi Cindy pracowała z najlepszymi producentami dobrego disco. Wśród nich znaleźli się Basement Jaxx, Rich Marel – DJ, który remiksował najlepsze piosenki Nelly Furtado i The Killers oraz Szwed Peer Astrom dobrze znany fanom Madonny i Britney. Ten ostatni wyprodukował najnowszy singiel Cyndi „Into The Nightlife”, który w chwilę po premierze zdobył szczyt tanecznej listy Billboardu. Zdjęć z imprezy nie pokazujemy, ale wiadomo jak jest w Utopii – prawie jak w teledysku Cyndi Lauper.

Zobaczcie clip na youtube.com.