Jest taki muzyk i producent, którego nie znajdziecie na facebooku ani tweeterze. Trudno w ogóle na niego trafić, jeśli nie jest się wtajemniczonym koneserem dziwnej mieszanki ambient, house i industrial. To Burial, albo William Emmanuel Bevan z południowego Londynu. Ponieważ nikt go nigdy nie widział (no, może prawie nikt), to kilka miesięcy temu duże zamieszanie wywołała informacja, że Burial to tak naprawdę J.K. Rowling, autorka przygód Harry Pottera, która oprócz kolejnych bestsellerowych książek pisała i nagrywała przy okazji bardzo oryginalną muzykę.

Jak jest naprawdę? Może kiedyś się dowiemy, ale na pewno muzyka jest oryginalna i już wytyczyła pewne trendy (czytaj: ma wielu naśladowców, już nie tak bardzo tajemniczych). Nierówne, obsesyjne rytmy i ciężka falująca atmosfera, szumy i trzaski, szepty i krzyki, zacinające się monologi i monotonne telefoniczne zawodzenia, coraz dłuższe hipnotycznie wciągające melodie… Tak, wbrew przeważającym teraz innym trendom, Burial jest całkiem melodyjny.
Mimo anonimowości, albo jak twierdzi sam Burial, skromności, jego muzyka została wielokrotnie wyróżniona przez czołowe opiniotwórcze media. Posłuchajcie wydanej kilka dni temu najnowszej EP-ki, Rival Dealer.  Prawie pół godziny innej muzyki. Krytycy wróżą kolejny sukces.

D-J-N